Reklama

Reklama

Koronawirus. 150 tysięcy ofiar w Europie? Najgorsze prognozy dotyczą Wielkiej Brytanii

Ponad 60 tysięcy ofiar w Wielkiej Brytanii, 20 tysięcy we Włoszech i w Hiszpanii, niewiele mniej – niecałe 15 tysięcy – we Francji. Takie są wyliczenia amerykańskich naukowców, którzy starają się przewidzieć skutki koronawirusa w Europie. W sumie, jak twierdzi The Institute for Health Metrics and Evaluation, na naszym kontynencie może być 150 tys. śmiertelnych przypadków.

To tylko szacunki, oparte jednak na dotychczasowych postępach choroby. W zestawieniu 30 europejskich krajów jest również Polska. Wnioski badaczy są takie: liczba ofiar COVID-19 wyniesie u nas od 1200 do trzech tysięcy (średnia to 1953), z drugiej strony dla chorych nie zabraknie miejsc na oddziałach intensywnej terapii, ani respiratorów. 

W innych dużych krajach europejskich - zdaniem naukowców z Seattle - skutki będą o wiele poważniejsze, co dzisiaj zresztą widać.

Prognozy biorą pod uwagę dwa wskaźniki: potrzeby sprzętowe w szpitalach (takie jak liczba łóżek, miejsca na intensywnej terapii, dostępne respiratory), a także przewidywaną liczbę zgonów na bazie tego, co zaobserwowano dotychczas w chińskim Wuhanie oraz w siedmiu regionach włoskich i hiszpańskich.

Reklama

Zdecydowanie najgorsze wnioski dotyczą Wielkiej Brytanii. Wynika z nich nie tylko największa śmiertelność spowodowana przez COVID-19 - 66 tysięcy - ale również to, że będą duże braki w szpitalach. Przewiduje się, że brytyjska służba zdrowia może potrzebować 102 tysiące łóżek, podczas gdy dzisiaj jest ich ok. 18 tys. dla pacjentów z koronawirusem. Na intensywnej terapii są również niedobory. Przydałoby się tam niemal 25 tysięcy łóżek, a jest o wiele mniej.

Złe przewidywania dotyczą także Francji. Już ponad 70 tys. pacjentów potrzebuje leczenia, a łóżek jest ok. 25 tysięcy. Duży problem dotyczy też intensywnej terapii - ok. 1800 łóżek to już teraz o wiele za mało, choć liczba chorych w ciężkim stanie ciągle rośnie.

Wśród krajów, które zbliżają się do szczytu zachorowań, wymieniane są przez Amerykanów: Holandia, Irlandia, Austria i Luksemburg. Czechy i Rumunia są w połowie drogi, z kolei Wielka Brytania, Niemcy, Norwegia i Grecja mogą spodziewać - jak wynika z tych szacunków - największej liczby ofiar w trzecim tygodniu kwietnia.

W Polsce szczyt może nastąpić 24 kwietnia z ponad 100 przypadkami śmiertelnymi. 

***

#POMAGAMINTERIA

Alma Spei hospicjum domowe dla dzieci w Krakowie apeluje o pomoc w zgromadzeniu materiałów ochronnych dla swoich pracowników i podopiecznych oraz w pozyskiwaniu funduszy na działalność.

Sprawdź szczegóły >>

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ

PRZEKAŻ 1% PODATKU

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA będziemy łączyć tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy