Reklama

Reklama

Kim Dzong Un prawdopodobnie nie pojawił się na ważnej uroczystości

Nazwisko przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una nie pojawia się w czwartek w relacjach państwowych mediów z obchodów 108. rocznicy urodzin założyciela komunistycznej KRLD Kim Ir Sena. Agencja Yonhap ocenia, że mógł on zrezygnować z udziału w obawie przed koronawirusem.

W środę dygnitarze państwowi, partyjni i wojskowi odwiedzili Pałac Kumsusan w Pjongjangu, czyli mauzoleum, w którym spoczywają zwłoki Kim Ir Sena - podały media Korei Płn. 

Reklama

W relacjach państwowej agencji prasowej KCNA i oficjalnego dziennika "Rodong Sinmun" nie pojawiły się jednak wzmianki o tym, by wśród odwiedzających był Kim Dzong Un, wnuk Kim Ir Sena.

Według agencji Yonhap rodzi to podejrzenia, że nie odwiedził on mauzoleum przy okazji rocznicy, co byłoby pierwszym takim przypadkiem od 2011 roku, gdy objął on władzę w Korei Płn. Zwykle informacje o wizycie Kima w Pałacu Kumsusan publikowane były w dniu rocznicy lub nazajutrz rano - dodała południowokoreańska agencja.

Zrezygnował w obawie przed koronawirusem?

Narastają spekulacje, że Kim mógł zrezygnować w tym roku z wizyty z powodu epidemii koronawirusa - pisze Yonhap.

Agencja zaznacza jednak, że eksperci wciąż nie są pewni, czy północnokoreański dyktator rzeczywiście nie odwiedził mauzoleum dziadka w związku z wirusem. Niektórzy podkreślają, że okazywał on wcześniej dużą pewność siebie i nadzorował niedawno próby uzbrojenia bez maseczki ochronnej.

Korea Płn. jako jedno z nielicznych państw świata nie zgłosiła żadnego potwierdzonego zakażenia koronawirusem. Część obserwatorów wątpi jednak, by w kraju nie było żadnej infekcji, biorąc pod uwagę słabo rozwiniętą infrastrukturę medyczną oraz fakt, że dużą liczbę zakażeń odnotowano w sąsiednich Chinach i Korei Południowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje