Reklama

Reklama

Kiedy szczepionki pomogą przełamać kryzys? Włoski ekspert wyjaśnia

"Musimy jasno powiedzieć, że szczepienia się zaczynają, ale trzeba jeszcze bardzo dużo czasu, odpowiedzialności i cierpliwości, by wywarło to wpływ na krążenie koronawirusa" - powiedział rządowy włoski komisarz ds. kryzysu pandemii Domenico Arcuri.

W wywiadzie opublikowanym w dzienniku "Corriere della Sera" w niedzielę, czyli w dniu rozpoczęcia we Włoszech i w większości krajów UE kampanii szczepień, Arcuri oświadczył: "Powoli wyjdziemy z pandemii, ale musimy dalej być uważni, ostrożni i odpowiedzialni".

Italia otrzymała już pierwszą partię 9750 dawek. 

"Bardziej jesienią niż latem"

W rozmowie z gazetą komisarz podkreślił, że o wyjściu z pandemii będzie można mówić, kiedy zaszczepionych będzie 70-80 procent mieszkańców kraju.

"Mamy nadzieję, że nastąpi to między latem a jesienią, jednak bardziej jesienią niż latem" - zaznaczył.

Reklama

 Arcuri przedstawił też kalendarz kampanii, mówiąc: "30 grudnia rozpoczniemy z 450 tysiącami dawek. W pierwszym kwartale 2021 roku podamy 9 milionów dawek". Jak ogłosił, w drugim kwartale we Włoszech będzie już 13 milionów dawek. Łącznie w ciągu roku z sześciu firm kraj otrzyma 202 miliony dawek, co wystarczy dla 101 milionów osób.

Powszechne szczepienia dopiero latem

Niedzielę, gdy zaczną się szczepienia Domenico Arcuri nazwał "dniem symbolicznym i emocjonującym".

Zapytany o to, kiedy zaszczepiona we Włoszech zostanie osoba w wieku 60 lat, odparł, że będzie to latem przyszłego roku.

Przypominając, że pierwszeństwo mają pracownicy służby zdrowia i domów opieki dla osób starszych oraz ich pensjonariusze, Arcuri zauważył: "Już samo to, że szpitale staną się wolne od COVID-19, będzie bardzo ważne, a domy dla seniorów nie będą więcej strasznymi ogniskami zakażeń".

Włochy szykują "atrakcyjną kampanię"

Arcuri poinformował także, że kiedy władze ogłosiły, że do kampanii szczepień potrzeba 15 tysięcy lekarzy i osób personelu pielęgniarskiego, zgłosiło się w ciągu ponad tygodnia 20 tysięcy.

Rozmówca włoskiej gazety zapytany o to, czy tzw. negacjoniści pandemii mogą wpłynąć na przebieg szczepień, odparł: "Zorganizujemy atrakcyjną kampanię informacyjną, by przekonać Włochów do szczepionki oraz troski o siebie i swoich bliskich". Wyjaśnił, że wezmą w niej udział reżyserzy, dyrygenci i literaci.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje