Reklama

Reklama

Kiedy skończy się pandemia koronawirusa? Zaskakująca odpowiedź

- Możliwe, że za kilka tygodni nie będzie już żadnych przypadków - stwierdził profesor Didier Raoult, dyrektor instytutu Méditerranée Infection w Marsylii, jeden z najwybitniejszych wirusologów na świecie. Jego opinia jest jednak odosobniona. Inni specjaliści uważają, że pandemia koronawirusa sama nie wygaśnie, zatrzyma ją tylko skuteczna szczepionka.

Didier Roult jest jednym z najwybitniejszych wirusologów na świecie. Zyskał sławę, identyfikując nowe wirusy, m.in. jeden z wirusów odpowiedzialnych za zapalenie płuc. Cieszy się opinią kontrowersyjnego naukowca, do czego przyczyniają się nie tylko jego wypowiedzi, ale i posthipisowki wygląd. 

Reklama

Jego zdaniem epidemia już się kończy. - Możliwe, że za kilka tygodni nie będzie już żadnych przypadków - oświadczył na konferencji prasowej ku zdumieniu słuchających go dziennikarzy. Wielu jego kolegów uznało tę wypowiedź za niepoważną.

Raoult uważa, że wyczekiwanie na szczepionkę nie ma sensu i trzeba zacząć stosować znane medycynie leki. Swoich pacjentów leczy dawką 600 mg hydroksychlorochiny, podawaną codziennie przez dziesięć dni, wraz z azytromycyną (antybioktyk), podawaną przez sześć dni. Po sześciu dniach leczenia u 75 proc. pacjentów prof. Raoulta testy na obecność koronawirusa dały wynik negatywny.

"Prawdopodobnie nigdy się nie skończy"

Inni naukowcy nie są takimi optymistami jak Didier Raoult, jeśli chodzi o określenie końca pandemii. Jak informuje "Rzeczpospolita" były dyrektor wydziału wirusologii w Instytucie Medycyny Tropikalnej w Antwerpii i belgijski wirolog prof. Guido Vanham, zapytany, jak zakończy się ta pandemia i od jakich czynników może to zależeć, odpowiada: "Prawdopodobnie nigdy się nie skończy, w tym sensie, że ten wirus pozostanie, dopóki go nie wyeliminujemy. A jedynym sposobem na wyeliminowanie takiego wirusa byłaby bardzo skuteczna szczepionka, która musiałaby być podana każdemu człowiekowi".

Z kolei Lothar Wieler, prezes Instytutu Roberta Kocha, ostrzega, że pandemia będzie trwała przynajmniej przez dwa lata, do wiosny 2022 roku. W tym czasie koronawirusem zostanie zarażone 60-70 proc. światowej populacji.

Zgodnie z prognozą brytyjskich naukowców pandemia koronawirusa SARS-Cov-2 potrwa 1,5 roku lub dłużej.

Według nich, pod koniec czerwca epidemia spadnie, ale wróci w listopadzie, jak zwykła grypa sezonowa. Naukowcy sugerują również, że będzie trwała długo, ale z czasem Covid-19 stanie się mniej poważny, ponieważ ludzie zaczną rozwijać odporność na tego wirusa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje