Reklama

Reklama

Johnson&Johnson. Belgia zawiesza szczepienia dla osób poniżej 41 lat

Belgijski rząd zawiesza szczepienia preparatem Johnson&Johnson dla osób poniżej 41. roku życia. Decyzję podjęto po tym, jak na skutek poważnych skutków ubocznych po przyjęciu szczepionki tej firmy zmarła młoda kobieta.

Podczas międzyresortowego spotkania zdecydowano o tymczasowym wstrzymaniu podawania szczepionki Johnson&Johnson osobom poniżej 41 lat - poinformowały belgijskie władze. Zastrzeżono, że decyzja może ulec zmianie, ale dopiero po tym, jak Europejska Agencja Leków (EMA) przeprowadzi szczegółową analizę korzyści i ryzyka szczepienia preparatem Johnson&Johnson w grupie poniżej 41. roku życia. 

Decyzję tę podjęto w związku z informacją o śmierci kobiety, u której po przyjęciu szczepionki wystąpiła ciężka zakrzepica i małopłytkowość. Kobieta ta miała mniej niż 40 lat - poinformowano, nie podając jej dokładnego wieku. Szczepionkę firmy Johnson&Johnson otrzymała w ramach szczepienia w zakładzie pracy - informuje agencja Reutera.

Reklama

Udar u osób zaszczepionych AstraZenecą

W ostatnim czasie pojawiły się również doniesienia o rzadkich przypadkach udaru po przyjęciu szczepionki Oxford/AstraZeneca przeciw COVID-19. Jak jednak tłumaczą autorzy nowego opracowania opublikowanego na łamach "Journal of Neurology Neurosurgery & Psychiatry", zatory dotyczyły żył, głównie obecnych w mózgu. Osoby, u których występowały, miały zwykle niską liczbę płytek krwi oraz sprzyjające zakrzepom przeciwciała skierowane przeciw płytkom.

Dotąd jednak nie zdiagnozowano niedokrwiennego udaru spowodowanego zatorem w tętnicy, czyli udaru zwykle najczęściej występującego. Takie właśnie trzy przypadki opisali autorzy nowej publikacji.

U całej trójki pacjentów doszło do zatoru dużych tętnic prowadzących krew do mózgu, a u dwójki - dodatkowo w żyłach. Wszyscy mieli wyjątkowo niską liczbę płytek oraz przeciwciała przeciw płytkom.

Jedną z pacjentek była trzydziestokilkuletnia kobieta, u której sześć dni po szczepieniu pojawił się pulsujący ból głowy po prawej stronie i wokół oka. Pięć dni później obudziła się z uczuciem senności, osłabieniem mięśni lewej połowy twarzy, ramienia i nogi. Pomimo leczenia obejmującego zabieg chirurgiczny kobieta zmarła.

U innej pacjentki, przed 40. rokiem życia, 12 dni po szczepieniu pojawił się ból głowy, dezorientacja, osłabienie lewego ramienia i utrata wzroku po lewej stronie. Tym razem z pomocą leczenia udało się uzyskać poprawę stanu chorej.

Trzecim pacjentem był czterdziestokilkuletni mężczyzna, u którego trzy tygodnie po szczepieniu pojawiły się problemy z mówieniem oraz rozumieniem mowy. Dzięki leczeniu udało się ustabilizować jego stan.

Główny autor pracy, prof. David Werring z UCL Queen Square Institute of Neurology podkreśla więc, że oprócz zakrzepów w żyłach mózgu, spowodowana szczepieniem małopłytkowość może doprowadzić także do zablokowania tętnic mózgowych.

"Te skutki uboczne są rzadkie"

Autorzy podkreślają, że młodzi pacjenci z udarem niedokrwiennym, którzy wcześniej przyjęli szczepionkę Oxford/AstraZeneca, powinni być natychmiast zbadani pod kątem VITT (vaccine-induced immune thrombotic thrombocytopenia - ang. indukowana szczepieniem zakrzepowa małopłytkowość immunologiczna - przyp. red.) i leczeni przez interdyscyplinarny zespół obejmujący specjalistów od hematologii, neurologii, udarów, neurochirurgii i neuroradiologii, którzy wdrożą specjalne leczenie.

Naukowcy nie odwodzą jednak od szczepień.

"W obecnym okresie szczepień przeciw COVID-19 potrzebny jest wysoki poziom podejrzliwości w celu zidentyfikowania epizodów skrzepów po przyjęciu szczepienia. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że te skutki uboczne są rzadkie, dużo rzadsze niż zakrzepy żylne i udary niedokrwienne spowodowane przez COVID-19" - podkreśla autor komentarza do artykułu, prof. Hugh Markus z University of Cambridge.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje