Reklama

Reklama

Jak zachować dystans? Nowozelandzki minister zachęca do "rozkładania nóg"

Niefortunnego sformułowania użył nowozelandzki minister ds. COVID-19. Wyjaśniając zasady zachowania dystansu społecznego i jego poprawnego odmierzenia, mówił o "rozłożeniu nóg". Dwuznaczna wypowiedź ministra wywołała rozbawienie Nowozelandczyków.

Minister Chris Hipkins w czasie niedzielnej konferencji prasowej informował o nowej liczbie zakażeń oraz obowiązujących zasadach sanitarnych i obostrzeniach. Hipkins apelował do Nowozelandczyków o przestrzeganie dystansu społecznego.

Dwuznaczne zalecenia

Wyjaśniając, jak odmierzyć właściwą odległość od innych osób, użył sformułowania "rozłożyć nogi".  - Wyzwaniem jest zachowanie dystansu w miejscach, gdzie są duże skupiska ludzi, trzeba rozłożyć nogi - mówił.

Słuchający wypowiedzi dyrektor generalny ds. zdrowia, dr Ashley Bloomfield, zdumiał się, gdy minister mówił o zasadach dystansu. Dwuznaczne słowa ministra wywołały rozbawienie Nowozelandczyków. 

Reklama

Minister za swoją wpadkę przeprosił i wyjaśnił, że chodziło mu o "rozprostowanie nóg". Gafę wyśmiali internauci. W sieci powstały memy parodiujące Hipkinsa oraz hasztag #spreadyourlegs, czyli "rozłóż nogi". Internauci wzywają do "rozkładania nóg i ratowania życia". 

Lockdown przedłużony

W Nowej Zelandii lockdown z powodu pandemii Covid-19 zostaje przedłużony do piątku do północy, a w największym mieście, Auckland, do końca sierpnia - poinformowała w poniedziałek nowozelandzka premier Jacinda Ardern.

Poprzednim terminem zakończenia ogólnokrajowego lockdownu był najbliższy czwartek. Decyzja o przedłużeniu restrykcji związana jest ze wzrostem liczby infekcji wariantem Delta koronawirusa.

ZOBACZ: Wstrząsająca prognoza: W listopadzie 30 tys. zakażeń

W ubiegłym tygodniu Ardern zapowiedziała, że Nowa Zelandia zacznie ostrożnie otwierać swoje granice dopiero na początku przyszłego roku. Wjazd bez kwarantanny będzie dozwolony tylko dla w pełni zaszczepionych podróżnych z krajów niskiego ryzyka epidemicznego.

Nowa Zelandia została uznana za jeden z krajów, które odniosły największy sukces w zarządzaniu pandemią, głównie dzięki wprowadzeniu surowych zasad wjazdu, obowiązujących od marca 2020 roku. W kraju zamieszkanym przez 4,9 mln ludzi odnotowano jedynie nieco ponad 3 tys. zakażeń koronawirusem i 26 zgonów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje