Reklama

Reklama

Izrael: Duża skuteczność pierwszej dawki szczepionki Pfizera

Skuteczność szczepionki Pfizera po pierwszej dawce wynosi 85 proc. - informuje izraelski zespół badawczy Sheba Medical Center. To jednak nie wszystko. Przyjęcie pojedynczej dawki szczepionki pozwoliło układowi odporności uchronić organizm od infekcji bezobjawowej w przypadku nawet 75 proc. zaszczepionych, biorących udział w badaniu. "Wyniki tych badań mogą zmienić międzynarodową politykę odnośnie szczepionek" - pisze "The Times of Israel".

Jak doniósł "The Times of Israel", szczepionka zaczyna działać od dwóch do czterech tygodni po podaniu pojedynczej dawki. "Wyniki tych badań mogą zmienić międzynarodową politykę odnośnie szczepionek" - przekazał portal.

Reklama

W styczniu Wielka Brytania zdecydowała, że pacjenci mogą poczekać na drugą dawkę szczepionki do trzech miesięcy. Ważniejsze było jak najszybsze zaszczepienie przynajmniej pierwszą dawką dużej liczby obywateli. Na kraj spadła wówczas fala krytyki. Powodem było między innymi to, że nigdy nie prowadzono testów klinicznych w takim reżimie dawkowania, zatem uważano go za ryzykowny - informuje "Daily Mail". Wielka Brytania używa głównie szczepionki stworzonej przez Uniwersytet Oksfordzki i farmaceutycznego giganta AstraZeneca, chociaż niektórym obywatelom podano również szczepionkę Pfizer.

W czasopiśmie medycznym "The Lancet" opublikowano właśnie najnowsze badania, przeprowadzone na próbie ponad siedmiu tys. pracowników służby zdrowia. Okazuje się, że już jednej dawki szczepionki Pfizer/BioNTech zmniejszyło liczbę odsetek osób chorujących na COVID-19 po zakażeniu koronawirusem o 85 proc. 

- To bardzo znacząca redukcja - powiedziała prof. Gili Regev-Yochay, dyrektorka Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych w Sheba Medical Center, największym izraelskim szpitalu.

Także w innych krajach, podobnie jak w Wielkiej Brytanii, lekarze dyskutują, czy powinni opóźnić drugie podanie, aby zapewnić częściową ochronę większej liczbie osób jednym zastrzykiem. 

Wyniki opublikowało czasopismo medyczne "The Lancet"

Opublikowane w czwartek wyniki badań naukowców z Sheby podtrzymują stanowisko Wielkiej Brytanii. Ich testy zostały poddane weryfikacji.

Regev-Yochay podkreśliła, że nie apeluje o odwołanie drugich tur zastrzyków, jednak jej badania sugerują, że polityka ich opóźniania nie jest "droga" z punktu widzenia zdrowia.

Naukowcy z Sheba Medical Centre obserwowali 7214 pracowników szpitala po pierwszym zastrzyku przez dwa do czterech tygodni, aż do podania drugiej dawki szczepionki.

Czytaj także: Czym właściwie jest skuteczność szczepionki? 

Firma Pfizer odmówiła komentarza

Regev-Yochay zwróciła jednak uwagę na dwa ograniczenia swoich badań. Po pierwsze, pracownicy szpitali są zwykle młodsi i zdrowsi niż ogół populacji, a skuteczność pierwszej dawki może być z tego powodu szczególnie wysoka. Po drugie, przedstawia tylko krótki okres czasu - od dwóch do czterech tygodni - i nie wskazuje, jak długo będzie działała.

Dodała też, że Sheba przygotowuje się do opublikowania oddzielnych badań na temat stopnia, w jakim szczepionka powstrzyma transmisję wirusa, mówiąc, że wkrótce mogą pojawić się "dobre wieści".

Firma Pfizer, jak przekazał Reuters, odmówiła komentarza na temat danych. Jej przedstawiciele uzasadnili jedynie w oświadczeniu, że przeprowadzają swoje własne analizy, które mają potwierdzić "rzeczywistą skuteczność szczepionki w różnych miejscach na całym świecie, w tym w Izraelu". Planują jednak wykorzystać izraelskie dane do zbadania potencjału szczepionki w ochronie przed COVID-19 wywołanym przez nowe warianty koronawirusa.

Rozlicz pit online już teraz lub pobierz darmowy program

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje