Reklama

Reklama

Indie: Tysiące zgonów dziennie. Padł kolejny rekord pandemii

Całkowita liczba infekcji w Indiach przekroczyła 25 mln. W kraju dziennie umierają tysiące pacjentów. Zdaniem ekspertów oficjalne statystyki epidemiczne są niedoszacowane ze względu na zbyt małą liczbę przeprowadzanych testów.

W ciągu ostatniej doby w Indiach wykryto 263 533 nowe infekcje SARS-CoV-2, a zmarło 4329 zakażonych, najwięcej od początku epidemii w tym kraju - podało we wtorek ministerstwo zdrowia w Delhi. Całkowita liczba infekcji w Indiach przekroczyła 25 mln. Więcej zakażeń zdiagnozowano dotąd tylko w USA.

Indie są obecnie najbardziej dotkniętym pandemią COVID-19 państwem świata. Notuje się tam prawie połowę wszystkich nowych infekcji na świecie i jedną trzecią spowodowanych pandemią zgonów.

Zdaniem ekspertów oficjalne statystyki epidemiczne są niedoszacowane ze względu na zbyt małą liczbę przeprowadzanych testów. Podawane przez rząd dane mogą być zaniżone szczególnie dla obszarów wiejskich, na których obecnie szybko rozprzestrzenia się epidemia - pisze Reuters.

Reklama

Przejście Indii przez szczyt epidemii?

Chociaż od kilku dni liczba nowych infekcji stopniowo spada, statystyki dotyczące zgonów wciąż utrzymują się na wysokim poziomie. Wielu ekspertów zaznacza, że nie musi to oznaczać przejścia Indii przez szczyt epidemii, a dużo niepokoju budzi rozprzestrzeniający się w tym kraju i na całym świecie nowy, bardziej zaraźliwy wariant koronawirusa - B.1.617.

- W wielu częściach kraju nie doszło jeszcze do szczytu zakażeń, ich liczba wciąż rośnie - ostrzegała w poniedziałek naczelna badaczka Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dr Soumya Swaminathan.

Jak informuje Reuters, reprezentanci około 90 tys. induskich lekarzy wykształconych na uczelniach medycznych w Rosji, Chinach, na Ukrainie i w innych krajach wezwali rząd do wydania im pozwolenia na pracę. Od medyków, którzy ukończyli zagraniczne uczelnie, wymaga się najpierw zdania egzaminów w Indiach, ale związane z tym procedury się przeciągają.

Praca na pierwszej linii

- Nie żądamy, by zagraniczni absolwenci zostali dopuszczeni do przeprowadzania operacji, ale w tak krytycznym momencie należy im zezwolić na pracę na pierwszej linii walki (z koronawirusem) - zaznaczył szef zrzeszającego ich związku Najeerul Ameen. Dodał, że tysiące chętnych do pomocy absolwentów medycyny, których kompetencje uznaje WHO, pozostaje bezczynnych mimo krytycznej sytuacji w wielu indyjskich szpitalach.

W ostatnich tygodniach informowano o przeciążonym przez pandemię personelu medycznym, braku miejsc w szpitalach, niedoborach leków i tlenu medycznego, a także o przepełnionych kostnicach i krematoriach.

Według oficjalnych statystyk od początku epidemii w Indiach zmarło 278 719 zakażonych. Więcej ofiar pandemii odnotowano tylko w USA i Brazylii.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy