Reklama

Reklama

Indie: Ponad 400 tys. nowych zakażeń koronawirusem. Dobowy rekord zgonów

401 078 wykrytych zakażeń koronawirusem, 4187 zainfekowanych osób zmarło - wynika z sobotnich danych indyjskiego resortu zdrowia. To kolejny tragiczny rekord ostatnich tygodni. Po raz pierwszy od początku pandemii liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 4 tys. w ciągu doby.

Choć w Indiach zdiagnozowano już od początku pandemii ponad 21,8 mln zakażeń, a na COVID-19 zmarło blisko 240 tys. osób, to eksperci podkreślają, że dane te są zdecydowanie zaniżone.

Jacob John, profesor medycyny z Christian Medical College w Vellore na południu kraju, powiedział agencji Associated Press, że sytuacja epidemiczna pogorszy się wkrótce, ponieważ wirus rozprzestrzeniał się do tej pory głównie w wielkich miastach, które mają relatywnie dobry system opieki medycznej. Teraz jednak zakażenia koronawirusem odkrywa się coraz częściej na wsiach na południu kraju, gdzie praktycznie nie ma dostępu do lekarzy.

Reklama

- W tych miejscach szybko rozprzestrzeniają się zakażenia, co oznacza, że być może nie przeżyliśmy jeszcze najgorszego - ocenił ekspert.

Zamrożenie gospodarki

Mimo iż Indie są największym na świecie producentem szczepionek na COVID-19, kraj nie nadąża teraz ani z ich dystrybucją ani z produkcją, by móc zahamować rozwój epidemii, która szczególnie szybko rozprzestrzenia się na południu.

Władze stanu Tamilnadu, znanego jako centrum przemysłu motoryzacyjnego, w którym produkuje się między innymi samochody BMW, Ford, Nissan, Renault i Hyundai, zapowiedziały, że w poniedziałek częściowy lockdown zostanie zastąpiony pełnym zamrożeniem gospodarki.

Braki tlenu są odczuwalne w całym kraju, ale szczególnie dotkliwe stały się właśnie na południu, w Tamilnadu i kolejnym południowym stanie - Karnace.

Opieka medyczna na skraju wydolności

System opieki medycznej jest na skraju wydolności, a lekarze przyznają anonimowo w rozmowie z AP, że muszą dokonywać trudnych wyborów dotyczących tego, komu można jeszcze udzielić pomocy.

Krytyczna sytuacja epidemiczna w Indiach, które są dostawcą szczepionek przeciw COVID-19 dla programu COVAX, sprawiła, że indyjskie władze wstrzymały eksport preparatów, co opóźnia akcję szczepień w Afryce; Unia Afrykańska zabiega już o alternatywne dostawy, ale Delhi zaprzecza informacjom o zamrożeniu eksportu preparatów.

Afrykańskie państwa szukają tymczasem rozpaczliwie zastępczych dostawców szczepionek, a lekarze opóźniają termin podania drugiej dawki preparatu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy