Reklama

Ile ofiar koronawirusa? W Portugalii mają wątpliwości

Media w Portugalii mają wątpliwości co do rzeczywistej liczby ofiar śmiertelnych COVID-19 po opublikowaniu we wtorek (4 sierpnia) danych z krajowego Systemu Obserwacji Śmiertelności (EVM). Wynika z nich, że w lipcu zmarło w Portugalii o 26 proc. więcej osób, niż w tym samym miesiącu 2019 roku.

Lizboński dziennik "Publico" zauważa, że z ponad 10 tys. osób zmarłych w lipcu br. tylko 159 zgonów zostało, według resortu zdrowia, spowodowanych przez COVID-19. Gazeta twierdzi, że drastyczny wzrost zgonów może być wynikiem błędów w diagnozowaniu przypadków śmierci po infekcji koronawirusem.

Także dziennik internetowy "Observador" odnotowuje znaczący wzrost zgonów w lipcu. I wątpi, aby do 26-procentowego zwiększenia śmiertelności miały przyczynić się notowane w ostatnich tygodniach upały.

Reklama

Zgodnie z przedstawionymi w poniedziałek przez portugalskie ministerstwo zdrowia danymi, dotychczas w całym kraju na COVID-19 zmarło 1738 osób, a 51 569 zostało zainfekowanych SARS-CoV-2. Pomiędzy niedzielą a poniedziałkiem nie zanotowano żadnej ofiary śmiertelnej wśród pacjentów zakażonych koronawirusem, co wcześniej podczas doby zdarzyło się ostatni raz 16 marca.

Powątpiewający w statystyki resortu zdrowia "Observador" nie zgadza się również z twierdzeniami ministra oświaty Tiago Brandao Rodriguesa, który w parlamencie zadeklarował, że od chwili pojawienia się epidemii w Portugalii nie zanotowano żadnego zakażenia na terenie placówek oświatowych.

Lizboński dziennik, powołując się na wypowiedzi dyrektorów kilku portugalskich szkół, twierdzi, że na terenie tych placówek doszło do wielu zakażeń SARS-CoV-2. Gazeta podkreśla, że planowane na wrzesień wznowienie zajęć szkolnych niesie ze sobą ryzyko nasilenia się zakażeń.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy