Reklama

Reklama

Holandia. Chorzy na COVID-19 w samolocie z RPA. Mogą mieć Omikron

Spośród około 600 pasażerów dwóch samolotów z RPA, które w piątek wieczorem wylądowały na holenderskim lotnisku Schiphol 10 procent miało koronawirusa. Nie jest pewne, ilu z 61 zakażonych ma nowy wariant Omikron. Gdy władze wydały zakaz lotów z południa Afryki, obie maszyny były już w powietrzu. Dlatego zapadła decyzja o ich przyjęciu.

Spośród 600 pasażerów dwóch ostatnich lotów linii KLM z Republiki Południowej Afryki do Holandii, 61 osób uzyskało pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. Na razie nie ma jasności, czy wśród zakażonych są osoby zakażone nowym wariantem Omikron. Najprawdopodobniej, aby to stwierdzić należy wykonać dokładniejsze testy.

Zakaz lotów z powodu Omikronu

W piątek minister zdrowia Holandii Hugo de Jonge ogłosił zakaz lotów z krajów południowej części Afryki. Powodem jest nowy wariant koronawirusa, który rozprzestrzenia się w sześciu krajach afrykańskich, a któremu WHO nadała nazwę Omikron.

Blokada Niderlandów na trzy tygodnie. Premier: popełniłem błąd

Ograniczenia weszły w życie w trybie natychmiastowym, a zakaz lądowania na terenie Niderlandów dotyczy lotów z RPA, Botswany, Eswatini, Lesotho, Namibii i Zimbabwe.

Dwa samoloty KLM z RPA do Holandii były jednak w momencie ogłoszenia nowych regulacji w drodze z Afryki. Władze zezwoliły na lądowanie w Amsterdamie. Maszyny wylądowały w piątek wieczorem na lotnisku Schiphol. Jednak wszyscy pasażerowie zostali jeszcze w piątek poddani testom na obecność wirusa.

Reklama

Pięciogodzinne testy na lotnisku

Portal NOS informuje, że pasażerowie musieli najpierw czekać na wykonanie testów, a następnie na ich wyniki, co zajęło ponad pięć godzin.

W tym czasie mieli nie dostać jedzenia i picia. Ostatecznie okazało się, że ponad 10 proc. podróżnych było zakażonych koronawirusem. 

Holandia: Polacy usunięci z samolotu za brak maseczek

Wszyscy zostali przewiezieni do hotelu, gdzie zostali poddani siedmiodniowej kwarantannie

Z informacji przychodni GGD na lotnisku wynika, że obecnie nie ma pewności, czy wśród zakażonych stwierdzono wariant Omikron.

Holenderski premier Mark Rutte poinformował w piątek wieczorem o wprowadzeniu na trzy tygodnie blokady w Holandii. Będzie ona obowiązywała od najbliższej niedzieli a jej powodem jest gwałtowny wzrost zachorowań na koronawirusa. Rutte twierdzi, że popełnił wcześniej błąd i blokada powinna zostać wprowadzona wcześniej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy