Reklama

Reklama

Gastronomia szykuje pozew zbiorowy. Zaangażowanych ok. 200 firm

Sławomir Grzyb z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej poinformował, że ok. 200 firm chce przystąpić do szykowanego przez Izbę pozwu zbiorowego. - Straty w gastronomii rosną, ludzie nie mają pieniędzy na kredyty, pracowników, podejmują próby otwierania lokali - powiedział.

W piątek rząd ogłosił, że od 12 do 26 lutego w reżimie sanitarnym dostępne będą hotele i miejsca noclegowe do 50 proc. łóżek, a także kina i teatry z obłożeniem do 50 proc. miejsc. Ponadto, otwarte mają być baseny, stoki i boiska zewnętrzne. Zamknięte pozostaną siłownie, a restauracje mogą działać tylko oferując jedzenie na wynos.

Sekretarz generalny zarządu Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej (IGPP) nie krył rozczarowania brakiem decyzji o odmrożeniu gastronomii.

- Straty w gastronomii rosną. Ludzie pominięci i wykluczeni z pomocy rządu RP nie mają pieniędzy na opłacenie kredytów, pracowników. Podejmują próby otwierania lokali, nie mając wsparcia ze strony państwa, jeśli wiodące PKD jest inne niż gastronomia, np. 56.10 A - restauracje, a mają wpisane jako pierwsze inne PKD np. 10.73.Z - Produkcja makaronów i wyrobów mącznych, jak w przypadku pierogarni - powiedział Grzyb.

Reklama

Wskazał, że wykluczone z pomocy są też firmy, które powstały po listopadzie 2019 r., przez co nie mogą wykazać spadku obrotów wymaganych przy wsparciu z tarczy branżowej 6.0.

Pozew do końca marca

Poinformował, że trwają przygotowania do złożenia pozwu zbiorowego gastronomii przeciwko Skarbowi Państwa. - Mamy ok. 200 firm, które się już zgłosiły. Zakładamy, że złożymy pozew, jak będziemy mieli od 650 do 1000 firm. Szacujemy, że łączne straty tych przedsiębiorców wyniosą ok. 1 mld zł - przekazał. Dodał, że pozew ma być złożony do końca marca.

Przedstawiciel IGGP przyznał, że część restauracji, mimo obostrzeń, otwiera się z braku pomocy. Zwrócił też uwagę, że przez cztery miesiące zamknięcia lokali narosło tyle długów, że część restauracji nie będzie w stanie ich spłacić i padnie.

Jednocześnie zauważył, że po 12 lutego "odżyć" mogą jedynie restauracje hotelowe, które będą serwować posiłki do pokoi i te, które działają w okolicy wyciągów narciarskich.

Jak podaje IGGP, żądaniem pozwu zbiorowego jest ustalenie odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działania i zaniechania przy wykonywaniu władzy publicznej, w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii COVID-19. Przedsiębiorcy przystępujący do pozwu oczekują odszkodowań za poniesione straty.

Ograniczenie działalności lokali gastronomicznych, do opcji na wynos i dowóz obowiązuje od 24 października 2020 r.

Ładowanie...


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje