Reklama

Reklama

Francja: Powrót do szkół mimo pandemii i zagrożenia terrorystycznego

12 milionów uczniów w poniedziałek (2 listopada) wróciło we Francji do szkół po przerwie z okazji Wszystkich Świętych. Władzom nie udało się jeszcze opanować pandemii koronawirusa, dlatego podczas pobytu w placówkach edukacyjnych dzieci i młodzież muszą nosić maseczki. Mimo sprzeciwu części uczniów i rodziców w szkołach złożono hołd zamordowanemu nauczycielowi Samuelowi Paty’emu.

Zaostrzony protokół sanitarny wymaga, aby nawet 6-letnie dzieci nosiły maseczki przez cały czas pobytu w szkole.

Reklama

We Francji zarówno szkoły podstawowe, jak i średnie są otwarte mimo obowiązującego od piątku lockdownu. Jedynie uniwersytety pozostają zamknięte, choć stacjonarnie organizowane są zajęcia, które nie mogą być prowadzone zdalnie, np. w laboratoriach.

Uczniowie wracają do placówek edukacyjnych po dwóch tygodniach wolnego w czasie rozprzestrzeniającej się we Francji pandemii koronawirusa oraz w czasie stanu zagrożenia terrorystycznego, ogłoszonego w całym kraju przez premiera Jeana Castexa po czwartkowym zamachu terrorystycznym w Nicei, w którym zamordowane zostały trzy osoby.

Minuta ciszy

W poniedziałek o godz. 11 we wszystkich szkołach minutą ciszy oddano hołd Samuelowi Paty’emu, nauczycielowi bestialsko zamordowanemu 16 października pod Paryżem. W klasach odczytano również fragment listu Jeana Jauresa do nauczycieli. Jaures był francuskim przywódcą socjalistycznym, działaczem II Międzynarodówki Socjalistycznej. Opowiadał się za nauczaniem powszechnym, głosił poglądy antyklerykalne. Został zastrzelony w jednej z paryskich kawiarni przez francuskiego nacjonalistę w 1914 r.

Castex i minister edukacji Jean-Michel Blanquer wzięli udział w hołdzie w podparyskiej miejscowości Conflans-Sainte-Honorine w szkole podstawowej znajdującej się obok College du Bois, gdzie uczył Paty. Szkołę ochraniały dziesiątki policjantów, co wzbudziło niepokój części rodziców i uczniów.

"Dla tych, którzy nie będą przestrzegać minuty ciszy, przewidziano sankcje" - zapowiedział wcześniej Blanquer. Część uczniów i rodziców nie zgadzała się na oddanie hołdu Paty'emu w związku z karykaturami Mahometa, które nauczyciel pokazywał podczas zajęć na temat wolności wypowiedzi.

Część rodziców przeciwna jest powrotowi uczniów do szkół po feriach oraz noszeniu masek przez dzieci nawet w zerówkach. "Chodzenie do szkoły nie stanowi większego zagrożenia dla zdrowia w porównaniu z innymi aspektami życia" - uspokajał minister edukacji w poniedziałek w radiu France Inter. "Ważne jest, aby dzieci nie odłączyły się od szkoły" - podkreślał.

Blanquer poinformował również, że powstaną specjalne "zespoły ds. sekularyzmu", które będą przyjeżdżać i pomagać zespołom edukacyjnym w placówkach, w których zostaną zauważone trudności.

Apel prezydenta

Do młodzieży w mediach społecznościowych zwrócił się również prezydent Francji Emmanuel Macron. "Musicie sobie poradzić. To zajmie trochę czasu, ale uda nam się" - zapewnił młodzież Macron, zachęcając młodych ludzi do noszenia maseczek i zachowywania dystansu społecznego, nawet jeśli "noszenie maseczki przez cały dzień jest trudne". "Jesteście Francją" - podkreślał Macron. "Być Francuzem w republikańskiej szkole to znaczy nauczyć się być wolnym, rozkwitać i dorastać dzięki wiedzy" - zaznaczył prezydent.

Z kolei minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin zapewnił w poniedziałek w stacji BFM TV, że "szkoła nie jest celem terrorystów". W ciągu ostatniego miesiąca francuskie służby zatrzymały 16 osób oskarżonych o radykalizm - poinformował szef MSW.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje