Reklama

Reklama

Francja: Gorączkowe badania nad szczepionką i testami na koronawirusa

We Francji trwają gorączkowe badania nad szczepionką przeciwko koronawirusowi oraz nad testami. Ich liczba będzie zwiększona po 11 maja - przewidywanej dacie zniesienia kwarantanny.

Prof. Florence Ader ze Szpitala Czerwonego Krzyża w Lyonie, uznany autorytet w dziedzinie wirusologii, poinformowała, że obecnie wiadomo, jaką strukturę i DNA ma koronawirus. Znane są też receptory, dzięki którym może się łączyć z komórkami, opis kliniczny, chronologia rozwoju choroby, którą wywołuje oraz etapy odpowiedzi immunologicznej organizmu na atak wirusa. 

Liczne znaki zapytania

Prof. Ader przyznała, że istnieją jeszcze liczne znaki zapytania. Nie wiadomo, dlaczego koronawirus atakuje częściej mężczyzn niż kobiety i co sprawia, że w niektórych przypadkach choroba ma łagodny przebieg, a w innych bardzo ciężki. Nieznany jest też wpływ wirusa na organizm dziecka, dobór leków i wreszcie jedno z kluczowych pytań - czy można zachorować na niego po raz drugi.

Reklama

Prace nad szczepionką

Wirusolog poinformowała o badaniach francuskich naukowców nad szczepionką, o czym mówił także premier Edouard Philippe, który podkreślił, że szczepionka nie pojawi się szybko. Dodał, że niewykluczone, iż powstanie do 2021 roku, ale może też zająć więcej czasu.

Równocześnie, obok badań nad koronawirusem, we Francji trwają prace nad sprawniej i bardzo szybko dającymi wyniki testami. Ich liczba ma być we Francji zwiększona po 11 maja - przewidywanej dacie zniesienia kwarantanny.

Dramatyczne skutki epidemii dla gospodarki

Epidemia koronawirusa w dramatyczny sposób odbija się na stanie francuskiej gospodarki. Recesja ma sięgnąć poziomu niespotykanego od 1945 roku.

Premier Edouard Philippe stwierdził, że gospodarka zanotuje ośmioprocentowy deficyt. W skali całego kraju można mówić o zmniejszeniu o 36 proc. aktywności gospodarczej, natomiast w odniesieniu do produkcji przemysłowej - o 43 proc. Jeszcze gorsze dane dotyczą budownictwa, gdzie notuje się obniżenie działalności o 88 proc., zaś w przypadku hotelarstwa i restauracji - aż o 90 proc.

Jest to tym bardziej niepokojące dla osób zatrudnionych w tych sektorach, bo choć istnieją poważne szanse na zniesienie kwarantanny 11 maja, to - jak mówił premier Edouard Philippe - bary, restauracje i kawiarnie, jako miejsca, w których jest trudno kontrolować rozszerzanie się koronawirusa, muszą czekać na otwarcie znacznie dłużej.

Najgorzej sytuowane rodziny i sektory gospodarki dotknięte skutkami epidemii otrzymają łączną pomoc w wysokości 110 mld euro. W tej sumie mieści się kilkadziesiąt miliardów przeznaczonych dla 9 mln pracowników, korzystających z częściowego bezrobocia. Dotyczy to 700 tys. przedsiębiorstw.

Reklama

Reklama

Reklama