Reklama

Reklama

Eksperci ds. środowiska: Koronawirus jest tylko jedną z wielu nadchodzących pandemii

Koronawirus nie będzie ostatnią pandemią, która wywoła spustoszenie w ludzkości, jeśli nadal będziemy ignorować powiązania między chorobami zakaźnymi a niszczeniem świata przyrody - alarmują eksperci ds. środowiska, cytowani przez "The Independent".

Z koronawirusem zmaga się już niemal cały świat. Do tej pory stwierdzono ponad 240 tys. przypadków zakażenia. Zmarło ponad 10 tys. osób, a niebezpieczny wirus wciąż się rozprzestrzenia. 

Jego skutki, alarmują eksperci różnych dziedzin, będą odczuwalne w przyszłości przez długi czas.

Świat przyrody jest niszczony

Eksperci ds. środowiska, na których opinie powołuje się "The Independent", snują kolejną przerażającą wizję - koronawirus nie będzie ostatnią pandemią, która wywoła na świecie spustoszenie.

"Jestem absolutnie pewien, że będzie więcej takich chorób w przyszłości, jeśli będziemy kontynuować nasze praktyki niszczenia świata przyrody, wylesiania oraz traktowania dzikich zwierząt jako domowych lub wykorzystywania ich w celach spożywczych i lekarskich" - zaznacza w rozmowie z "The Independent" dr Enric Sala, ekolog morski.

Reklama

Z kolei David Quammen, autor m.in. książki "Ebola. Tropem zabójczego wirusa", mówi "The Independent": "Nasze bardzo różnorodne ekosystemy są wypełnione wieloma gatunkami dzikich zwierząt, roślin, grzybów i bakterii. Cała ta różnorodność biologiczna zawiera unikalne wirusy. Kiedy wycinamy lasy tropikalne, aby budować wioski czy kopalnie, kiedy zabijamy lub chwytamy dzikie zwierzęta w celach spożywczych, narażamy się na te wirusy".

Dr Samuel Myers, główny naukowiec z Departamentu Zdrowia Środowiskowego Uniwersytetu Harvarda, dodaje: "Inwazje ludzi w siedliska dzikiej przyrody zbliżają ludzi do ich populacji. Wiemy, że niektóre zwierzęta są ogromnym rezerwuarem patogenów. Na wiele z nich wcześniej nie byliśmy narażeni".

"Powinniśmy zacząć myśleć o nowym zagrożeniu"

Według badań opublikowanych w czasopiśmie "Nature", na które powołuje się "The Independent", ok. 30 nowych chorób zakaźnych pojawiło się w latach 50. XX wieku. W latach 80. liczba ta wzrosła ponad trzykrotnie.

Badacze podkreślają, że kluczową rolę w ochronie środowiska odgrywają rządzący. Według naukowców powinni oni skupić się m.in. na walce ze zmianami klimatu, gdyż "rosnące temperatury stwarzają łatwiejsze warunki do rozprzestrzeniania się chorób".

"Jeśli przejmiemy kontrolę nad COVID-19, będziemy mogli cieszyć się z ludzkiej pomysłowości. Ale po świętowaniu przez pięć minut powinniśmy zacząć myśleć o następnym zagrożeniu" - twierdzi David Quammen.

"Bez zdrowego ekosystemu nie ma zrównoważonego zdrowia ludzkiego. Te choroby zakaźne, których doświadczyliśmy w ciągu ostatnich 20 lat, są najlepszym tego dowodem. Utrzymanie nienaruszonych dzikich miejsc, zakaz polowania i ruchu gatunków dzikiej przyrody, z których wiele jest zagrożonych, byłoby nie tylko praktyczne, ale i korzystne dla zdrowia ludzkiego i ekonomii" - uważa dr Sala.

IRz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama