Reklama

Reklama

Chińskie władze ostrzegają przed koronawirusem w mrożonkach

Od lipca w Chinach wykryto kilka przypadków obecności wirusa SARS-CoV-2 na opakowaniach importowanych mrożonek. Ostatnio potwierdzono zakażenie partii sprowadzonego z Brazylii mrożonego mięsa. Władze apelują o ostrożność - poinformowała w czwartek telewizja CNN.

Partia sprowadzonych z Brazylii do położonego w południowo-wschodnich Chinach miasta Shenzhen mrożonych skrzydełek kurczaka została pozytywnie przebadana na obecność koronawirusa w środę, 12 sierpnia - podały w komunikacie lokalne władze, na które powołuje się CNN.

Reklama

Testy były częścią rutynowo przeprowadzanych badań importowanej żywności, a władze medyczne natychmiast wszczęły śledztwo, dotarły do wszystkich osób, które miały kontakt z towarem i przeprowadziły u nich testy na koronawirusa - dodano w oświadczeniu. Według lokalnych władz badanie wykazało, że nikt nie został zakażony.

Wiadomość o zainfekowanych skrzydełkach kurczaka pojawiła się dzień po tym, gdy SARS-CoV-2 odkryto w zachodniej części kraju na opakowaniach krewetek sprowadzonych z Ekwadoru - przypomina CNN.

Według lokalnych mediów od lipca odnotowano siedem takich przypadków w różnych miastach Chin. Wszystkie dotyczyły opakowań mrożonych owoców morza.

Chińskie władze kilkakrotnie zwracały się do obywateli z apelem o zachowanie ostrożności przy kupowaniu importowanego mięsa i owoców morza - relacjonuje amerykańska stacja. Zauważa, że w mediach społecznościowych pojawiły się nawoływania do zakazania importu do Chin wszystkich mrożonek.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla, że możliwość zainfekowania się człowieka wirusem SARS-CoV-2 przez kontakt z zakażoną żywnością jest "wysoce nieprawdopodobna". Organizacja zaznacza, że koronawirus rozprzestrzenia się wśród ludzi głównie droga kropelkową, najczęściej podczas kaszlu, kichania i rozmowy.

"Nie ma dowodów na to, by wirusy powodujące choroby układu oddechowego przenosiły się poprzez jedzenie lub jego opakowanie. Koronawirus nie może reprodukować się w jedzeniu, by to zrobić potrzebuje żywiciela w postaci człowieka lub zwierzęcia" - brzmi stanowisko WHO.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje