Reklama

Reklama

Chińskie miasto ma pomysł na walkę z pandemią. Masowe testy raz w miesiącu

Chińskie miasto Ruili, które boryka się z nawracającymi ogniskami COVID-19, regularnie wprowadza surowe lockdowny. Władze zdecydowały więc o masowych, rutynowych testach na obecność SARS-CoV-2. Wszyscy mieszkańcy mają im być poddawani co najmniej raz w miesiącu.

W grupach uznanych za bardziej narażone na zakażenia rutynowe testy będą wykonywane częściej. Personel ośrodków kwarantanny ma być badany raz na trzy dni, osoby pracujące na targach co tydzień, a obcokrajowcy i mieszkańcy obszarów ryzyka co dwa tygodnie - ogłosiły władze.

Strategia "zero covid"

Większość krajów świata łagodzi restrykcje wraz z rosnącym odsetkiem szczepień, ale Chiny wciąż obstają przy strategii "zero covid" i stanowczo reagują nawet na pojedyncze przypadki zakażeń, by całkowicie wyeliminować wirusa ze swojego terytorium.

Zamieszkane przez 280 tys. osób Ruili leży w prowincji Junnan, przy granicy z Birmą. W związku z wykrywanymi w mieście lokalnymi ogniskami zakażeń od września 2020 roku obowiązywały tam już cztery surowe lockdowny, trwające łącznie około siedmiu miesięcy.

Reklama

Wszyscy mieszkańcy przebadani jednego dnia

Przeprowadzono też wiele rund masowych badań przesiewowych. Tylko od początku października 2021 r. w Ruili wykonano łącznie prawie 3,7 mln testów na koronawirusa - podkreśla hongkoński dziennik "South China Morning Post".

Władze Junnanu oceniły, że masowe testy są "najskuteczniejszą metodą wykrywania" ognisk zakażeń, a Ruili jest obecnie w stanie przebadać wszystkich mieszkańców w ciągu jednego dnia - informowały państwowe chińskie media.

We wtorek chińska państwowa komisja zdrowia zgłosiła 22 nowe "potwierdzone przypadki COVID-19", w tym 11, w których do zakażenia doszło na terenie kraju. W dobowym sprawozdaniu komisji odnotowano ponadto 13 nowych bezobjawowych zakażeń koronawirusem, z czego 11 określono jako przywleczone z zagranicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje