Reklama

Reklama

Chińskie media: Nowe przypadki koronawirusa nie wywołają nawrotu pandemii

Nowe bezobjawowe zakażenia koronawirusem, wykryte w prefekturze Kaszgar w Sinciangu, nie wywoła nawrotu pandemii w kraju - ocenił w poniedziałek (26 października) chiński tabloid "Global Times", cytując eksperta ds. kontroli chorób.

Służby medyczne zgłosiły w niedzielę 137 bezobjawowych infekcji w Kaszgarze - największy dobowy bilans takich przypadków w Chinach od prawie siedmiu miesięcy. Władze rozpoczęły kampanię masowych testów przesiewowych i poszukiwania kontaktów osób zakażonych. Eksperci nie wykluczają, że wykrytych infekcji będzie więcej.

Reklama

Były wicedyrektor Chińskiego Centrum Kontroli Chorób (CCDC) Yang Gonghuan ocenił jednak w rozmowie z "Global Timesem", że sporadyczne wykrywanie nowych skupisk choroby w kraju nie jest zaskoczeniem. - Tego rodzaju ogniska mogą się pojawić w dowolnym momencie, ale Chiny nie przejdą ponownie poważnej epidemii, jak w Wuhanie - powiedział.

- Jeśli Kaszgar zastosuje właściwe środki kwarantanny, tamtejsza epidemia będzie możliwa do opanowania - twierdzi chiński ekspert. Jego zdaniem nowe ognisko w Sinciangu może być związane z jesiennym ochłodzeniem, jako zimna pogoda może sprzyjać roznoszeniu koronawirusa.

W ramach powszechnych testów w Kaszgarze władze zamierzają do wtorku przebadać łącznie ok. 4,75 mln mieszkańców. Do niedzielnego popołudnia pobrano już próbki od 2,8 mln osób. W Pekinie miejscowe władze kontaktują się z osobami, które były niedawno w Sinciangu i odradzają podróże do tego regionu - podał dziennik "South China Morning Post".

W Chinach kontynentalnych największa fala zachorowań minęła wiosną, ale od tamtej pory w kraju odnotowano szereg mniejszych, lokalnych ognisk choroby. Jedno z nich wykryto w Sinciangu w połowie lipca.

W innych częściach Chin mieszkańcy stopniowo zapominają o dystansowaniu społecznym, tłumnie odwiedzają parki, kina, bary i restauracje, i coraz rzadziej zakładają maseczki ochronne. - Biznes idzie mniej więcej tak jak przed COVID-19. Teraz potrzebujemy tylko szczepionki, wtedy wszystko może naprawdę powrócić do normy - powiedział agencji Reutera pracownik jednego z barów z muzyką na żywo w Pekinie.

Z Kantonu Andrzej Borowiak 

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Polska na tle świata

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje