Reklama

Reklama

Bułgaria: Wjazd tylko z negatywnym testem na koronawirusa

Od piątku obywatele wszystkich państw Unii Europejskiej, w tym Polacy, muszą przy wjeździe do Bułgarii przedstawić negatywny wynik testu na COVID-19.

Decyzję o wprowadzeniu obostrzeń na bułgarskiej granicy dla obywateli UE ogłosił w poniedziałek minister zdrowia Kostadin Angełow. Tym samym Bułgaria przestała być atrakcyjnym kierunkiem europejskich narciarzy - ośrodki narciarskie działają bez większych ograniczeń, a do piątku obywatele państw Unii Europejskiej mogli wjeżdżać do tego kraju bez przeszkód.

Od 29 stycznia wszyscy obywatele UE, w tym Polacy, przy wjeździe do Bułgarii muszę przedstawić negatywny wynik testu PCR, który został zrobiony nie wcześniej niż 72 godziny przed wjazdem do kraju. Osoby, które nie przedstawią wyniku testu czeka dziesięciodniowa kwarantanna. Ograniczenia w podróżowaniu wprowadzono do końca kwietnia.

Reklama

Bułgaria kończy lockdown

Jak informuje bułgarski resort zdrowia, od początku pandemii w niewiele ponad 7 milionowej Bułgarii potwierdzono 217 574 przypadki koronawirusa. Ponad co czwarty zanotowano w stolicy kraju, Sofii (57 703 przypadków). W sumie przeprowadzono ponad 1,37 mln testów. 

Obecnie jest 25 676 potwierdzonych przypadków zakażonych COVID-19. 2 877 z nich przebywa w szpitalach, z czego 257 osób na oddziałach intensywnej terapii. Od początku pandemii z powodu koronawirusa w Bułgarii zamarły 8 973 osoby, w ciągu ostatniej doby zanotowano 29 śmierci z powodu COVID-19.

Od początku lutego Bułgaria stopniowo kończy lockdown. Otwarte zostaną siłownie, obiekty sportowe, kluby taneczne oraz sklepy w centrach handlowych. Do szkół wrócą też uczniowie, którzy na razie będą się uczyli w systemie hybrydowym - dwa tygodnie w szkołach, kolejne dwa - zdalnie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne