Reklama

Reklama

Borys Budka: Koronawirus nie ma barw politycznych

"Wszystkim nam zależy, żeby państwo mogło skutecznie walczyć w sytuacjach kryzysowych. Trzeba zakładać dobrą wolę po stronie rządzących" - powiedział we wtorek przewodniczący PO Borys Budka, oceniając ustawę w sprawie koronawirusa. Według niego, Senat przyjmie ją w tym tygodniu, być może bez poprawek.

Sejm uchwalił w poniedziałek wieczorem ustawę dotyczącą szczególnych rozwiązań związanych z rozprzestrzenianiem się nowego koronawirusa. Projekt ustawy zgłosił rząd.

Budka był pytany we wtorek w Polsat News, czy to, że Platforma Obywatelska głosowała "za" ustawą, oznacza, że jest zadowolona z tego, jak została ona napisana i co zawiera. "Mieliśmy wiele zastrzeżeń do tej ustawy, były regulacje niebezpieczne, sprzeczne z elementarnymi zasadami ochrony praw obywatelskich. Udało się w toku prac parlamentarnych te kontrowersyjne zapisy wykreślić. Przede wszystkim to są narzędzia dla rządzących do tego, by skutecznie móc walczyć z koronawirusem" - powiedział Budka.

Reklama

"Jestem przekonany, że wszystkim nam zależy na jednym - na tym, żeby właśnie w sposób skuteczny państwo mogło walczyć w sytuacjach kryzysowych" - podkreślił polityk. "Bardzo ważny jest również monitoring, który zapisaliśmy do ustawy. Trzeba zakładać dobrą wolę po stronie rządzących" - powiedział Budka.

"Koronawirus nie ma barw politycznych"

Zaznaczył, że PO jest "na każde zawołanie, jeśli chodzi o to, by skutecznie zmieniać państwo, by skutecznie wprowadzać procedury, które będą pomagały w walce w sytuacjach kryzysowych". Według niego, można było to jednak zrobić wcześniej i inaczej.

Dopytywany, czy PO trzyma kciuki, żeby rządowi powiodło się w tej sytuacji, podkreślił, że "to jest oczywiste". "Koronawirus nie ma barw politycznych i absolutnie jestem ostatnią osobą, która chciałaby to traktować w takich kategoriach" - zapewnił.

"Myśmy wczoraj udowodnili, że jesteśmy odpowiedzialną, merytoryczną opozycją. Wczoraj rządzący wreszcie zrozumieli, że sposobem na to, by współdziałać, by tworzyć pewną wspólnotę, to nie jest buta i arogancja, z czym mamy do czynienia od przeszło czterech lat, ale przede wszystkim odpowiedzialne podejście do najważniejszych spraw" - oświadczył szef PO.

Decyzja Senatu

Polityk wyraził też nadzieję, że w tym tygodniu Senat zatwierdzi ustawę w sprawie koronawirusa. Pytany, czy opozycja będzie tam próbowała dokonać jakichś istotnych zmian albo wprowadzić poprawki, poseł odpowiedział: "W przeciwieństwie do PiS, my nie zarządzamy w ten sposób naszym ugrupowaniem, żeby szef partii powiedział, czy senatorowie mogą wprowadzać poprawki, czy nie. Na tę chwilę nie widzę potrzeby zmian. Ale przypomnę, że Senat to bardzo dobre biuro legislacyjne, to bardzo dobrzy senatorowie, w związku z czym, jeżeli będzie potrzeba skorygowania tej ustawy, to oczywiście pewnie do tego dojdzie. Ale być może okaże się, że ta ustawa nie potrzebuje żadnych zmian i Senat zatwierdzi ją bez poprawek i wtedy pozostanie podpis prezydenta".

Reakcja PO na apel prezydenta

Budka był też pytany, czy Platforma zastosuje się do poniedziałkowego apelu prezydenta Andrzeja Dudy, żeby nie wykorzystywać tematu koronawirusa politycznie. W odpowiedzi stwierdził, że "to pan prezydent wpisał to w kalendarz kampanijny". Na uwagę, że prezydent nie mógł tego zrobić, bo koronawirus przyszedł z Wuhanu w Chinach, polityk odparł: "Podobno nie ma koronawirusa w Polsce, więc nie wiem, która narracja jest prawdziwa".

"Myśmy mówili już 14 lutego, przedkładając odpowiedni projekt ustawy, o tym, żeby koronawirusa wpisać do tych najgroźniejszych chorób i dać możliwości działania w trybie kryzysowym, i wówczas mówiono, że nie ma problemu" - zauważył Budka. Przypomniał też, że we Włoszech pierwszy przypadek koronawirusa został stwierdzony w ostatnich dniach stycznia.

"Jest wiele zastrzeżeń, co do sposobu działania polskich władz, ale w tego typu sprawach, kiedy zagrożone jest zdrowie i życie Polaków, nie wolno traktować tego w sposób polityczny. I myśmy wczoraj udowodnili, że jeżeli jest taka potrzeba, potrafimy, chcemy skutecznie pracować" - oświadczył Borys Budka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje