Reklama

Reklama

Boris Johnson: Nie wystarczy wrócić do normalności

- Nie wystarczy wrócić do normalności. Zbyt wiele straciliśmy. Zbyt wielu opłakujemy. Nie zadowolimy się pracami naprawczymi - powiedział premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson w wygłoszonym we wtorek (6 października) przemówieniu, kończącym doroczną konferencję rządzącej Partii Konserwatywnej.

Dodał, że nie wystarczy jedynie wrócić do stanu sprzed epidemii, ponieważ powinna ona stać się katalizatorem poważnych zmian.

Reklama

Nawiązując do odbudowy Wielkiej Brytanii po drugiej wojnie światowej, Johnson oświadczył, że chce zbudować "nową Jerozolimę" z szansami dla wszystkich, z lepszymi warunkami mieszkaniowymi i lepszą opieką zdrowotną.

Przemawiając za pośrednictwem łącz wideo, bo konferencja odbywała się zdalnie, premier mówił, że chciałby zobaczyć odwrót koronawirusa i spowodowanej nim "erozji wolności" oraz z powrotem zobaczyć rozkwitający kraj. - Nawet w najciemniejszych chwilach możemy dostrzec świetlaną przyszłość. I widzimy, jak ją zbudować i zbudujemy ją razem - powiedział Johnson.

Szef rządu pochwalił walkę Brytyjczyków z wirusem, mówiąc, że mają oni "więcej niż dość" tej choroby, którą - jak mówił - uda się pokonać wspólnym wysiłkiem. Podkreślił, że nie można pozwolić, aby epidemia "powstrzymała nas lub spowolniła" i dodał, że kraj, który wyjdzie z kryzysu, będzie bardzo różnił się od tego wcześniej.

"Nie wystarczy wrócić do normalności"

- Nie wystarczy wrócić do normalności. Zbyt wiele straciliśmy. Zbyt wielu opłakujemy. Nie zadowolimy się pracami naprawczymi - mówił Johnson. 

Obiecał, że Wielka Brytania do 2030 roku stanie się światowym liderem w dziedzinie zielonej energii i za 10 lat wszystkie domy w kraju będą czerpały energię z farm wiatrowych. - Tak jak Arabia Saudyjska ma ropę naftową, Wielka Brytania ma wiatr w prawie nieograniczonych ilościach, ale w przypadku wiatru nie ma emisji dwutlenku węgla i szkód dla środowiska - przekonywał.

Zapewnił, że położy kres niesprawiedliwości w dostępie do opieki społecznej i rozszerzy nauczanie indywidualne dla uczniów, którzy z powodu pandemii pozostali w tyle, ale także dla tych o wyjątkowych zdolnościach, mówiąc, że może to mieć przełomowy wpływ na szanse życiowe młodych ludzi.

- W otchłani II wojny światowej, w 1942 roku, kiedy wszystko szło nie tak, rząd nakreślił wizję powojennej nowej Jerozolimy, którą chcieli zbudować. I to właśnie robimy teraz pomimo tej pandemii - mówił Johnson.

- Postanawiamy nie wracać do 2019 roku, ale zrobić to lepiej: zreformować nasz system rządowy, odnowić naszą infrastrukturę, szerzej i sprawiedliwiej rozprzestrzeniać szanse i stworzyć warunki dla dynamicznego ożywienia, które nie jest kierowane przez państwo, ale jest efektem wolnej przedsiębiorczości - wyjaśniał lider Partii Konserwatywnej.

Obiecał, że pomoże większej liczbie 20- i 30-latków w zrealizowaniu marzenia o własnym domu, oferując kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu dostępne dla osób posiadających zaledwie 5 proc. wkładu własnego.

"To oczywista bzdura"

Johnson zwrócił się również do tych, którzy krytykują jego przywództwo podczas pandemii i zapewnił, że domysły, jakoby nie w pełni wyzdrowiał z zakażenia koronawirusem na przełomie marca i kwietnia, są nieprawdziwe. Odniósł się też do coraz częstszych w ostatnich dniach sugestii, że stracił sporo ze swojej energii życiowej i umiejętności nawiązywania kontaktu z ludźmi

- Czytałem ostatnio wiele bzdur o tym, jak moja własna walka z Covid w jakiś sposób pozbawiła mnie mocy. To oczywista bzdura, rodzaj wywrotowej propagandy, której można by się spodziewać po ludziach, którzy nie chcą, by ten rząd odniósł sukces i którzy chcieli powstrzymać nas od zrealizowania brexitu i wszystkich innych naszych obietnic - przekonywał Johnson.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński 

Chcesz wiedzieć więcej na temat pandemii koronawirusa? Sprawdź statystyki:

Sytuacja w poszczególnych krajach

Wskaźniki w przeliczeniu na milion mieszkańców

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje