Reklama

Reklama

Białoruś: Mężczyzna z koronawirusem ukrył, że był we Włoszech. Mógł zarazić około 90 osób

Jedna z osób, u których oficjalnie potwierdzono koronawirusa na Białorusi, zataiła po powrocie do kraju z Niemiec, że wcześniej była we Włoszech. Zanim mężczyzna trafił do szpitala, mógł zarazić ponad 90 osób. Na Białorusi jest już 27 potwierdzonych nosicieli COVID-19.

"Mężczyzna po powrocie odwiedzał miejsca publiczne, spotykał się z ludźmi, mógł zarazić 91 osób" - powiedziała podczas konferencji prasowej Ina Karaban, która jest głównym epidemiologiem Białorusi.

Sam zakażony ostatecznie trafił do szpitala z zapaleniem płuc o średnio ciężkim przebiegu.

Syn mężczyzny to student Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego, który także okazał się nosicielem wirusa. W związku z tym w czwartek kwarantanną objęto całą grupę studentów tej uczelni. W sumie, jak informuje ministerstwo zdrowia, na kwarantannie przebywały w piątek 224 osoby.

Reklama

Liczba potwierdzonych przypadków zakażenia na Białorusi wzrosła w piątek do 27.

Osoby powracające z zagranicy są tam poddawane kontroli sanitarnej, zwłaszcza w przypadku przyjazdu z takich krajów jak Chiny, Iran, Włochy czy Korea Płd.

W czwartek podjęto decyzję o odwołaniu do 6 kwietnia imprez masowych z udziałem gości z zagranicy. Szkoły i przedszkola na razie nie będą zamykane. Przedstawiciele resortu zdrowia ocenili w piątek, że nie jest to konieczne w związku z tym, że u dzieci choroba, jeśli wystąpiła, ma łagodny przebieg. Stwierdzono również, że na Białorusi nie ma na razie "lawinowego wzrostu zachorowań".

Z Mińska Justyna Prus

Reklama

Reklama

Reklama