Reklama

Reklama

Amerykańscy senatorowie pozbywali się akcji przed wybuchem epidemii

Republikańscy senatorowie Richard Burr oraz Kelly Loeffler sprzedali akcje o wartości milionów dolarów po otrzymaniu niejawnych informacji na temat możliwych skutków epidemii COVID-19 - donoszą media w USA. Politycy publicznie podważali powagę zagrożenia.

Jak ujawnił w czwartek portal śledczy ProPublica - Richard Burr, który pełni funkcję szefa senackiej komisji ds. wywiadu, sprzedał akcje o wartości do 1,72 mln USD w 33 transakcjach zawartych na tydzień przed początkiem gwałtownych spadków cen akcji na giełdzie. Jak donosi portal, polityk był wówczas na bieżąco informowany przez służby na temat zagrożeń związanych z epidemią nowego koronawirusa.

Sprzeczne komunikaty

Równocześnie amerykańskie radio publiczne NPR ujawniło nagranie z 24 lutego, z prywatnego spotkania Burra z członkami elitarnego klubu przedsiębiorców i działaczy, w którym republikanin przedstawił mocno pesymistyczną prognozę potencjalnych skutków wirusa, porównując go z epidemią hiszpanki z 1918 roku.

Reklama

Jak zaznacza NPR, zupełnie inny ton miały publiczne wypowiedzi polityka. 5 marca wystosował oświadczenie, że Ameryka jest "w lepszej pozycji niż jakikolwiek inny kraj, aby odpowiedzieć na zagrożenie dla zdrowia publicznego".

Zapytana o sprzedaż akcji rzeczniczka senatora odpowiedziała: "lol" (skrót oznaczający "głośny śmiech" - red.), po czym stwierdziła, że transakcje Burra zostały formalnie zgłoszone i miały miejsce na "tygodnie" przed rozpoczęciem wahań na giełdzie.

Reprezentująca demokratów kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez wezwała Burra do złożenia mandatu. Podobny apel wystosował też prawicowy publicysta telewizji "Fox News" Tucker Carlson, który stwierdził, że działania senatora "wyglądają na zdradę".

Wykorzystano informacje z zamkniętego spotkania?

W styczniu i lutym dużej części swoich akcji pozbyła się też inna republikańska senator - Kelly Loeffler z komisji ds. zdrowia. Jak podał portal "The Daily Beast", Loeffler i jej mąż, szef nowojorskiej giełdy Jeffrey Sprecher, zaczęli sprzedawać papiery wartościowe 24 stycznia - w dniu, kiedy doszło do zamkniętego spotkania przedstawicieli komisji zdrowia z oficjelami administracji prezydenta. Spotkanie dotyczyło koronawirusa.

Loeffler zawarła w kolejnych trzech tygodniach 27 transakcji sprzedaży. W tym czasie kupiła akcje dwóch spółek, w tym firmy Citrix, oferującej programy do pracy na odległość. Mimo tych transakcji Loeffler publicznie zapewniała, że Stany Zjednoczone są przygotowane na stawienie czoła koronawirusowi.

W odpowiedzi na doniesienia medialne polityk stwierdziła, że jest to "żałosny i bezpodstawny atak". "Nie podejmuję decyzji inwestycyjnych dotyczących mojego portfela. Decyzje inwestycyjne są podejmowane przez kilku zewnętrznych doradców, bez mojej wiedzy i bez udziału mnie czy mojego męża" - napisała na Twitterze Loeffler.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje