Reklama

Reklama

Amerykańscy naukowcy: Koronawirus miał szczęście

Koronawirus krążył po świecie na długo przed zakażeniem się SARS-CoV-2 przez pierwszego człowieka. Co ciekawe, niewiele brakowało, byśmy uniknęli pandemii - wskazują najnowsze badania naukowe opublikowane w magazynie "Science".

Jak twierdzą amerykańscy badacze, przyczyną wybuchu pandemii koronawirusa były odbiegające od sanitarnych standardów warunki panujące na targu żywności w chińskim Wuhanie oraz... szczęście wirusa i pech ludzkości. - To było perfekcyjny dla wirusa zbieg okoliczności. Wirus miał szczęście, że udało mu się rozprzestrzenić - powiedział prof. Michael Worobey z Uniwersytetu Arizony.

- Gdyby sprawy miały się odrobinę inaczej, gdyby pierwsza zakażona osoba nie pojawiła się na targu albo była zbyt chora i została w domu, to może nigdy nie dowiedzielibyśmy się o istnieniu koronawirusa - twierdzi naukowiec.

Reklama

- Nawet najgroźniejszy wirus potrzebuje odpowiednich warunków do rozprzestrzenienia się. Jeżeli nie ma wystarczająco dużo szczęścia, po prostu znika - dodał prof. Worobey.

Zespół naukowców za pomocą molekularnych badań i matematycznych obliczeń oszacował, jak długo wirus krążył po świecie przed zakażeniem pierwszego człowieka. Dokonano również hipotez, kiedy i jak dokładnie doszło do wybuchu pandemii.

- Nasze badania miały na celu odpowiedzieć na pytanie, jak długo SARS-CoV-2 krążył po Chinach, zanim został odkryty - tłumaczy prof. Joel Wertheim z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Jak wynika z pracy naukowców, wirus pojawił się w chińskiej prowincji Hubei w połowie października 2019 roku. To zaprzecza hipotezom, że SARS-CoV-2 mógł zakażać wcześniej i to w innych częściach globu, na przykład we Włoszech czy w Stanach Zjednoczonych. 

- Jestem sceptycznie nastawiony do informacji, że wirus krążył wcześniej poza Chinami - skomentował prof. Wertheim.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy