Reklama

Reklama

Kluczowy moment prac komisji ds. afery Amber Gold

Przesłuchania szefów Amber Gold Marcina i Katarzyny P. miałyby się odbyć 28 i 29 marca br. - wynika z harmonogramu przesłuchań kolejnych świadków przez sejmową komisję śledczą, do którego dotarła PAP. To może być kluczowy moment dla prac komisji.

W tym tygodniu komisja śledcza zakończy etap przesłuchań świadków związanych z Komisją Nadzoru Finansowego. We wtorek przesłuchany zostanie były przewodniczący tej instytucji Andrzej Jakubiak. Tego samego dnia zeznawać będzie jeszcze były prezes NBP Marek Belka.

Reklama

Z kolei w środę przesłuchana ma zostać prokurator Barbara Kijanko, która jako pierwsza zajmowała się sprawą Amber Gold w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz. Jej przesłuchanie miało się odbyć jeszcze w listopadzie ub.r., ale wówczas przebywała ona na zwolnieniu lekarskim.

Z harmonogramu kolejnych przesłuchań wynika, że następne ma odbyć się 7 marca. Wówczas przed komisją śledczą stanąć ma były dyrektor Departamentu Administrowania Obrotem Ministerstwa Gospodarki Jarosław Mąka. Tego samego dnia po południu zeznawać ma były szef resortu gospodarki Waldemar Pawlak.

Z kolei 8 marca rano na przesłuchanie stawić ma się naczelnik w Departamencie Ochrony Interesu Konsumentów UOKiK Małgorzata Orzeł-Kołodziejczyk. Kolejnym świadkiem, który ma zostać przesłuchany tego dnia ma być była dyrektor Departamentu Polityki Konsumenckiej UOKiK Monika Stec.

Kolejne posiedzenie komisji śledczej zaplanowano na 21 marca i zeznawać ma wtedy były wiceprezes UOKiK Jarosław Król. Tego  samego dnia przed komisją stanąć ma była dyrektor Departamentu Prawnego UOKiK Dorota Podsiedzik-Malec.

Dzień później - 21 marca - przed komisja stanąć ma była prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Przesłuchanie Marcina P.

Komisja śledcza wstępnie zaplanowała też, że 28 marca o godz. 10 miałoby się odbyć przesłuchanie byłego prezesa Amber Gold Marcina P. Dzień później zeznawać miałaby jego żona Katarzyna P.

Marcin P. został zatrzymany i trafił do aresztu w sierpniu 2012 r., a jego żona została aresztowana w kwietniu 2013 r. Od marca 2016 roku przed Sądem Okręgowym w Gdańsku toczy się ich proces.

Przed dwoma tygodniami przewodnicząca komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) mówiła, że chciałaby, aby małżeństwo P. zostało przetransportowane do sądu w Warszawie, gdzie miałoby się odbyć ich przesłuchanie przed komisją śledczą.

Firma Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. KNF 15 grudnia 2009 r. złożyła doniesienie do prokuratury, podejrzewając, że firma prowadzi działalność bankową, ale nie ma wymaganych zezwoleń. Sprawą zajęła się wówczas Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz, która po miesiącu odmówiła wszczęcia śledztwa, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

UKNF złożył w lutym 2010 r. zażalenie na to postanowienie, które zostało przez Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe uznane za uzasadnione, a w konsekwencji prokuratura we Wrzeszczu ponownie wszczęła dochodzenie.

Pod koniec sierpnia 2010 r. do Komisji wpłynęło jednak postanowienie o umorzeniu dochodzenia przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Wrzeszcz. Na to postanowienie ówczesny przewodniczący KNF złożył na początku września 2010 r. zażalenie, które zostało uwzględnione decyzją Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe 16 grudnia 2010 r.

Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., nie wypłacając tysiącom swoich klientów powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

W śledztwie, prowadzonym przez prokuraturę wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o 10. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa od 21 marca 2016 r. przed gdańskim Sądem Okręgowym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje