Reklama

Reklama

Amber Gold: Szczegóły dotyczące przesłuchania Marcina P.

28 czerwca b. szef Amber Gold Marcin P. zostanie przetransportowany do warszawskiego sądu na przesłuchanie w sejmowej komisji śledczej - podała mjr Elżbieta Krakowska, rzeczniczka Służby Więziennej. P. zasiądzie na miejscu dla oskarżonych, eksperci tam gdzie prokurator; komisja - za stołem sędziowskim.

Jak dowiedziała się PAP, w sądzie będą wygrodzone korytarze, którymi P. będzie przeprowadzony przez policję z tzw. "dołka" do sali rozpraw SO, gdzie ma być przesłuchiwany. 

Reklama

"Tymczasowo aresztowany Marcin P. w dniu 28 czerwca br. zostanie przetransportowany do sądu na przesłuchanie przed sejmową komisją śledczą. Służba Więzienna ze względów bezpieczeństwa nie informuje o szczegółach transportu" - poinformowała Krakowska.

P. przebywa w jednym z aresztów śledczych w okolicach Gdańska, gdzie od marca 2016 r. trwa proces jego i jego żony Katarzyny P. "Całość obsługi przesłuchania zapewnia Kancelaria Sejmu; my zapewniamy konwój policyjny i salę" - powiedziała PAP rzeczniczka SO sędzia Anna Ptaszek. Według niej, sala będzie dostępna dla komisji bez ograniczeń na taki czas, jaki będzie jej potrzebny. 

"Wszystko zależy o tego, czy P. będzie milczał, czy też będzie składał oświadczenie lub odpowiadał na pytania komisji" - zastrzegła.

Sędzia podała, że P. przywiezie do SO konwój służby więziennej z Gdańska; ma być on dowieziony na godz. 9.30. Potem trafi na tzw. "dołek" sądowy, gdzie osoby pozbawione wolności oczekują na przejście do sali rozpraw. "Nasz konwój sądowy będzie zabezpieczał przejście P. z 'dołka' do sali" - dodała sędzia.

Według niej, podczas tego przejścia nikt nie będzie mógł być obecny na korytarzach wiodących do sali nr 221 na pierwszym piętrze SO, gdzie odbywają się najgłośniejsze procesy (korytarze będą wygrodzone taśmami). Sędzia podała, że P. wejdzie do sali głównymi drzwiami - tak jak każdy oskarżony na rozprawę. Komisja zaś ma wchodzić do niej od zaplecza - jak zwykle wchodzi do niej sąd.

Rzeczniczka SO poinformowała, że sala została nieco przearanżowana; są wstawione dodatkowe stoły, tak by cała komisja mogła się pomieścić. P. będzie siedział ze swym pełnomocnikiem tam, gdzie zwykle siedzi oskarżony - po lewej stronie, patrząc od sądu. Tam, gdzie po prawej stronie sądu siedzi prokurator, zasiądą eksperci komisji - dodała sędzia.

W sali jest barierka odgradzająca część sali przeznaczona dla publiczności; będzie ona granicą dostępu dla mediów. Wstęp akredytowanych dziennikarzy będą sprawdzać pracownicy Kancelarii Sejmu - podała sędzia. Kamery będą mogły się rozstawiać w sali już od godz. 7.00 rano.

Sędzia Ptaszek dodała, że środa będzie zwykłym dniem w sądzie - choć sąd proponował komisji, by takie przesłuchanie odbyło się np. w sobotę. "Będziemy mieć pewien problem, bo nie możemy wyłączyć całego sądu i musimy zapewnić komunikację klientom sądu" - podkreśliła sędzia. Dodała, że dodatkowo tego dnia ma się odbyć pod sądem manifestacja środowisk rolniczych (niezwiązana ze sprawą P.).

W środę Marcin P. ma zeznawać w gmachu SO przed komisją, dzień później stanąć ma przed nią jego żona. "Po tym przesłuchaniu spodziewam się wszystkiego. Jesteśmy przygotowani w komisji na wszystko, również na to, że Marcin P. będzie odmawiał składania zeznań" - mówiła PAP szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS). P

Łukasz Starzewski (PAP)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy