Reklama

Reklama

Katastrofa Airbusa w Alpach

Francuski prokurator: Mamy 2285 próbek DNA

Policjantka z Chamonix odnalazła wczoraj drugą czarną skrzynkę airbusa, który rozbił się w Alpach. Była wbita w lewą ścianę wąwozu, który już kilkakrotnie przeszukiwano; całkowicie ukryta pod ziemią. Policjantka musiała ją wykopać.

- Skrzynka jest zupełnie czarna, co oznacza, że spłonęła. Jej stan jednak jest na tyle dobry, że daje nadzieję na odczytanie danych - powiedział prokurator Brice Robin, prowadzący francuskie śledztwo ws. katastrofy airbusa we Aplach.
- Zebraliśmy 2285 próbek DNA, z który wyizolowaliśmy w laboratorium 150 profili DNA. Nie znaczy to, że zidentyfikowaliśmy 150 ofiar - podkreślił prokurator.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy