Reklama

Reklama

​Tusk rozmawiał z premierem Hiszpanii. "Zaapelowałem o uniknięcie eskalacji"

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował w poniedziałek w rozmowie telefonicznej z premierem Hiszpanii Mariano Rajoyem o znalezienie sposobów, by uniknąć dalszej eskalacji i stosowania siły w Katalonii w związku z niedzielnym referendum.

"Właśnie rozmawiałem z Mariano Rajoyem. Podzielając jego konstytucyjne argumenty, zaapelowałem o znalezienie sposobów, by unikać dalszej eskalacji i używania siły" - napisał na Twitterze Tusk.

Wcześniej rzecznik KE informował, że z Rajoyem w poniedziałek ma rozmawiać także szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Komisja Europejska: Referendum w Katalonii nielegalne

KE oświadczyła w poniedziałek, że niedzielne referendum niepodległościowe w Katalonii było nielegalne, a kwestia ta jest wewnętrzną sprawą Hiszpanii. Wezwała strony konfliktu do dialogu i wyraziła przekonanie, że premier Rajoy poradzi sobie z zaistniałą sytuacją.

Reklama

W swoim oświadczeniu KE napisała, że "przemoc nigdy nie może być narzędziem polityki", jednak jej rzecznik Margaritis Schinas pytany wielokrotnie, czy ten fragment jest potępieniem działań hiszpańskiej policji w trakcie referendum, odpowiadał, że nie zamierza tego interpretować i nie ma nic do dodania.

Ostre starcia z policją

Katalońskie służby medyczne poinformowały w poniedziałek, że w wyniku starć z policją, do których doszło podczas referendum w Katalonii, udzielono pomocy medycznej 893 osobom. Stan czterech osób określono jako ciężki, lecz stabilny. W starciach z wyborcami, którzy nie chcieli dopuścić do zamknięcia lokali wyborczych czy konfiskaty urn oraz kart do głosowania policja użyła pałek i gumowych kul. Według katalońskich władz policja użyła w jednym wypadku gazu łzawiącego.

Szczegółowe wyniki referendum

Regionalny rząd Katalonii poinformował w nocy z niedzieli na poniedziałek, że w referendum oddało głosy ok. 2,26 mln osób spośród 5,34 mln uprawnionych. 90 proc. głosujących opowiedziało się za niepodległością tego regionu, 8 proc. było przeciwnych, a pozostałe głosy były nieważne.

Władze centralne w Madrycie od dawna sprzeciwiają się planom ogłoszenia niepodległości przez 7,5-milionową Katalonię, która jest najbogatszym regionem Hiszpanii. Według konserwatywnego rządu Hiszpanii referendum było niezgodne z konstytucją.

Z Brukseli Łukasz Osiński 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy