Reklama

Reklama

Referendum w Katalonii. Niepodległość "natychmiast"

Jak ogłosiła katalońska koalicja rządząca, w przypadku zwycięstwa "tak" w referendum niepodległościowym - rozpocznie się niezależność Katalonii. Decyzja mimo sprzeciwu rządu w Madrycie zostanie ogłoszona natychmiast. Głosowanie ma odbyć się w październiku.

Ustawa przed konstytucją

"Jeśli większość głosów będzie za stworzeniem republiki katalońskiej, oczywiście trzeba będzie natychmiast ogłosić niepodległość" - powiedziała regionalna deputowana separatystycznej skrajnej lewicy Gabriela Serra podczas prezentacji w Barcelonie projektu ustawy, która ma posłużyć do organizacji referendum. Jej głosowanie w parlamencie Katalonii przewidziane jest na koniec sierpnia.

Reklama

Ta ustawa wprowadza "wyjątkowy reżim prawny" - podkreślił deputowany Jordi Orobitg z koalicji "Razem na tak", złożonej ze zwolenników niepodległości z prawej i lewej strony sceny politycznej. 

Zdaniem przedstawicieli koalicji ustawa będzie miała pierwszeństwo przed konstytucją Hiszpanii, bowiem - jak głosi art. 2 ustawy - "naród Katalonii jest suwerennym podmiotem politycznym". 

Tekst przewiduje także ustanowienie niezależnej komisji wyborczej, której zadaniem będzie zorganizowanie referendum i nadzór nad nim. 

Blokowanie referendum

Rząd Katalonii kierowany od 2016 roku przez separatystów zapowiedział poprowadzenie regionu ku niepodległości. Referendum w tej sprawie jest zapowiedziane na 1 października. 

Władze w Madrycie zapowiadały już wielokrotnie, że zablokują organizację katalońskiego plebiscytu, gdyż "jest on niezgodny z konstytucją". Ostrzegły, że "do referendum nie dojdzie, gdyż jest ono nielegalne", a hiszpański rząd odpowie na "wszelkie działania, które przejdą od zapowiedzi do faktów". 

W maju br. hiszpańskie media poinformowały, że gabinet premiera Mariano Rajoya posiada już plan działań na wypadek próby przeprowadzenia referendum w Katalonii. Dokument rozesłany do wszystkich centralnych organów państwowych przewiduje m.in. zakaz tworzenia lokali wyborczych w szkołach i drukowania kart do głosowania. 

Sondaże nie są jednoznaczne

9 listopada 2014 r. zwolennicy oderwania się Katalonii od Hiszpanii przeprowadzili już niewiążące referendum w tej sprawie. Według katalońskich władz, za niepodległością opowiedziało się ponad 80 proc. uczestników referendum. Udział w tym głosowaniu wzięły jednak tylko 2 mln spośród 5,4 mln uprawnionych.

Według niedawnego sondażu, 48,5 proc. Katalończyków jest przeciwko oderwaniu się od Hiszpanii, 44,3 proc. popiera ten projekt. 70 proc. popiera rozstrzygnięcie tej kwestii w referendum.

Rząd w Madrycie reaguje

Hiszpański rząd wystosował do urzędników publicznych w Katalonii list przestrzegający przed wspieraniem organizacji referendum niepodległościowego w tym regionie. W piśmie podkreślana jest niekonstytucyjność zaplanowanego na 1 października głosowania.

Dokument, który dotarł do urzędników we wtorek, sugeruje, że władze regionalnego rządu Katalonii będą próbowały przerzucić na pracowników miejscowej administracji część zadań związanych z organizacją plebiscytu, takich jak np. organizacja lokali wyborczych.

Autor listu, sekretarz stanu ds. administracji terytorialnej Roberto Bermudez de Castro, wskazał w nim na niekonstytucyjność zaplanowanego na 1 października referendum niepodległościowego w Katalonii, zaznaczając, że będzie ono nielegalne.

Szacuje się, że podpisany w poniedziałek przez Bermudeza de Castro dokument otrzymało blisko 950 urzędników publicznych pracujących w tym najbogatszym regionie Hiszpanii.

Dowiedz się więcej na temat: Katalonia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy