Reklama

Reklama

Premier Katalonii: Zdobyliśmy prawo do niepodległości

Premier katalońskiego rządu Carles Puigdemont zadeklarował prawo Katalonii do "niepodległości" po tym, jak "miliony" wzięły udział w referendum. Według wstępnych szacunków 90 procent uczestników referendum głosowało za niepodległością regionu. Rząd Hiszpanii uznał referendum za nielegalne.

"W tym dniu nadziei i cierpienia, obywatele Katalonii zdobyli prawo do niepodległego kraju o ustroju republikańskim" - oświadczył Puigdemont.

Premier Katalonii wezwał również Unię Europejską, by "przestała odwracać wzrok" po brutalnych interwencjach hiszpańskiej policji, w wyniku których poszkodowanych zostało ponad 844 osoby. "To była akt niczym nieusprawiedliwionej, niewłaściwej i poważnej brutalności policji, nakazanej przez hiszpański rząd" - ocenił.

"Rząd Hiszpanii zapisał dziś niechlubną kartę w historii stosunków z Katalonią. To smutne, że miało to miejsce nie pierwszy raz. Zbyt często odpowiedzią na katalońskie dążenia były represje i przemoc" - dodał, jeszcze raz "bezpośrednio apelując do Europy", by zajęła się losem Katalonii.

Reklama

"Powstała w Katalonii sytuacja to efekt nieprzejednania i ucisku, zaprzeczania rzeczywistości, wrogości wobec demokratycznych postulatów wyrażanych przez obywateli naszego kraju, i z tego powodu nie jest to już wewnętrzna sprawa Hiszpanii. To sprawa Europy, która odwołuje się do fundamentalnych budowanych przez dekady wartości pokoju, wolności, współżycia i demokracji" - oznajmił.

Tymczasem hiszpański premier Mariano Rajoy zadeklarował, że w Katalonii zwyciężyło prawo. "Dzisiaj nie było referendum niepodległościowego w Katalonii. To była strategia regionalnych władz wymierzona w prawo i demokrację" - oświadczył.

Jak podał na Twitterze rząd Katalonii, za niepodległością opowiedziało się 90,09 procent głosujących, a przeciwnych odłączeniu się od Hiszpanii było 7,87 procent.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy