Reklama

Reklama

Kanonizacja Jana Pawła II

Na Piazza Navona tłok nie mniejszy niż wokół placu św. Piotra

Przed telebimem na Piazza Navona, gdzie transmitowana jest w języku polskim msza kanonizacyjna, zgromadzili się nie tylko Polacy. Panuje tutaj tłok nie mniejszy niż w okolicy placu św. Piotra.

W sobotę wieczorem na Piazza Navona odprawiony został Apel Jasnogórski. Po nim był różaniec i msza św. oraz nocne czuwanie. W niedzielę, na ustawionym tu telebimie, nadawany jest sygnał telewizji Trwam, która transmituje uroczystości odbywające się na placu św. Piotra.

Część pielgrzymów przyszła tu z Watykanu, niektórzy przyjechali od razu tutaj, nie spodziewali się jednak takiego tłumu.

- Wolelibyśmy być na placu św. Piotra, ale ksiądz zarządził inaczej. Nie wiem, czy byśmy się dopchnęli, ale wolałabym sama spróbować. Chociaż tu przynajmniej jest transmisja po polsku - powiedziała pani Renata, która przyjechała z grupą pielgrzymów z Gdańska.

Reklama

Grupa pielgrzymów z Legnicy spędziła na Piazza Navona całą noc. - Było w miarę spokojnie, długo były śpiewy i modlitwa. Mieliśmy iść na plac św. Piotra, ale znajomi byli i mówili, że to bez sensu. I tak nie sposób się nigdzie dostać - opowiadają.

Obecna tu jest także rodzina z czwórką dzieci, która na uroczystości kanonizacyjne przyjechała spod Warszawy. Najmłodsze z dzieci ma 9 miesięcy, najstarsze - jedenaście lat. Zatrzymali się pod Neapolem, skąd wyjechali o 5 rano, żeby dotrzeć do Rzymu na czas. Pani Justyna powiedziała, że byli na placu św. Piotra, ale wrócili, bo są tu lepsze warunki dla dzieci. - Jestem przekonana, że udział w tej uroczystości będzie miał znaczący wpływ dla dzieci, dlatego z radością podjęliśmy ten trud i przyjechaliśmy tutaj całą rodziną - powiedziała.

Na środku placu porozkładane są liczne karimaty i śpiwory. Wszędzie siedzą ludzie na rozkładanych krzesełkach. Poruszanie się między nimi utrudniają rozłożone parasole, ponieważ w Rzymie zaczął kropić deszcz. Okoliczni mieszkańcy z okien fotografują wypełniony ludźmi plac. Pielgrzymi chętnie im pozują, machają, podnoszą w górę kciuki.

Wielu pielgrzymów krąży między Piazza Navona a Watykanem, ponieważ odległość nie jest duża. - Polacy, uważajcie, bo strasznie kradną. Bardzo dużo złodziei - przestrzega wracająca z placu św. Piotra Polka.

Przed godz. 10 w okolicach Watykanu można było zobaczyć niecodzienny widok - korek składający się wyłącznie z samochodów oficjalnych delegacji. Część ochroniarzy przesiadła się na skutery i rowery, żeby sprawdzić, skąd ten zator. Na twarzach obserwujących ich przechodniów widać było pełne satysfakcji uśmiechy.

Oblężenie przeżywają okoliczne bary i kawiarnie. Najdłuższe kolejki ustawiają się po kawę, której zmęczeni całonocnym czuwaniem pielgrzymi potrzebują najbardziej.

Dowiedz się więcej na temat: kanonizacja | Jan Paweł II | kanonizacja Jana Pawła II

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne