Reklama

Reklama

Włoska prasa: ​Umacnia się mur na wschodzie

​Umacnia się mur na wschodzie - tak włoska prasa podsumowuje we wtorek obrady Grupy Wyszehradzkiej w Pradze. Ocenia, że rozmowy premierów Czech, Słowacji, Polski i Węgier o kryzysie uchodźców oznaczają, że kanclerz Angela Merkel jest coraz bardziej osamotniona.

Akcentuje, że uczestnicy poniedziałkowego szczytu wyrazili pełne poparcie dla przedsięwzięć przyjętych w UE w celu skuteczniejszego chronienia jej granic zewnętrznych i potwierdzili swój negatywny stosunek do trwałego mechanizmu relokacji uchodźców.

"Corriere della Sera" pisząc o poniedziałkowej naradzie podkreśla, że oddala się perspektywa skoordynowanej europejskiej polityki w sprawie imigracji i to na kilka dni przed szczytem Unii na ten temat.

Jak zauważa mediolański dziennik, ironia historii polega na tym, że Grupa Wyszehradzka powstała ćwierć wieku temu, by nakreślić wspólną drogę byłych krajów bloku wschodniego ku europejskiej integracji.

Reklama

"Premierzy Polski, Węgier, Słowacji i Republiki Czeskiej zwierają szeregi pod znakiem coraz bardziej autorytarnego przywództwa - Warszawy i Budapesztu - w opozycji wobec niemieckiego otwarcia na kryzys z uchodźcami i programu redystrybucji osób ubiegających się o azyl, wspieranego przez Brukselę" - dodaje gazeta.

"Podwójna gra Grupy Wyszehradzkiej i Donalda Tuska"

W jej opinii prowadzona jest podwójna gra. Z jednej strony, jak relacjonuje dziennik, trwa ofensywa dyplomatyczna premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona i przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska - "rywala Jarosław Kaczyńskiego" - w sprawie projektu porozumienia, które zatrzyma Londyn w UE. Z drugiej, kraje środkowo-wschodniej Europy chcą odgrywać kluczową rolę w tych rokowaniach - zauważa dziennik.

"La Repubblica" zwraca zaś uwagę, że istnieje ryzyko, że na najbliższym szczycie może dojść do starcia dwóch wizji Europy "nie do pogodzenia". Chociaż, jak zaznacza, "kwartet wyszehradzki" dementuje, jakoby działał przeciwko kanclerz Niemiec Angeli Merkel, to szef MSZ Słowacji Miroslav Lajczak stwierdził, iż póki nie istnieje wspólna europejska strategia, uzasadnione jest to, że kraje leżące przy szlaku bałkańskim postanawiają chronić swe granice.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje