Reklama

Reklama

Włochy nie radzą sobie z rosnącą falą uchodźców

​Włochy przestają sobie radzić z rosnącą falą uchodźców. Nasila się ruch na wodach Cieśniny Sycylijskiej, która pozostaje najkrótszą drogą przybywających do Europy z północnej Afryki i prowadzi przede wszystkim na Półwysep Apeniński.

Uprzedziła już o tym Włochów Unia Europejska, apelując o stworzenie nowych centrów identyfikacji i rejestracji uchodźców. Do pięciu istniejących już, m.in. na Lampedusie, dojdą niebawem dwa nowe.

Włosi są też gotowi zainstalować takie placówki w morzu, zanim migranci dotrą do ich brzegów. Ułatwi to procedurę - migranci nie będą mieli dokąd uciekać i zmuszeni będą podporządkować się stawianym im żądaniom.

Włoskie służby nadal mają trudności z poznaniem tożsamości niektórych, jak i z pobraniem od nich odcisków palców. Wszystkie te sprawy omówione zostaną na piątkowym szczycie ministrów spraw wewnętrznych UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne