Reklama

Reklama

Włochy: 250 kolejnych migrantów przypłynęło na Lampedusę

Około 250 migrantów przypłynęło w ostatnich godzinach na włoską wyspę Lampedusa - podały w sobotę (1 sierpnia) media, powołując się na miejscowe władze. Do brzegów dotarło osiem łodzi. Burmistrz Lampedusy zaapelował o natychmiastową ewakuację migrantów z tamtejszego, skrajnie przepełnionego ośrodka rejestracji.

To kolejny dzień kryzysu migracyjnego, z jakim zmaga się ta położona blisko brzegów Afryki włoska wyspa, na którą przypływają od lipca setki migrantów.

Apel burmistrza Lampedusy

Reklama

Burmistrz Lampedusy Salvatore Martello zaapelował o natychmiastową ewakuację migrantów z tamtejszego, skrajnie przepełnionego ośrodka.

W ośrodku identyfikacji i rejestracji, tzw. hot spot umieszczono 950 osób, podczas gdy miejsc jest tam 95.

"Trzeba natychmiast opróżnić 'hot spot' na Lampedusie, gdzie obecnie przebywa prawie tysiąc osób" - powiedział burmistrz, cytowany przez media. Podkreślił, że nie można dłużej czekać, bo nie wiadomo, co wydarzy się w najbliższych godzinach i podczas następnej nocy.

Martello domaga się ogłoszenia przez rząd stanu kryzysowego na wyspie.

"Nie rozumiem, dlaczego premier nie ogłasza stanu kryzysowego, skoro w ciągu dwóch tygodni przypłynęło 250 łodzi. Pięć tysięcy osób przybyło w ciągu 28 dni, to więcej niż w 2011 roku. Wtedy rząd ogłosił stan kryzysu" - oświadczył burmistrz Lampedusy. 

Zagrożenie związane z koronawirusem

Przybysze, którzy po zejściu na ląd muszą odbyć kwarantannę, zostaną przewiezieni na Sycylię i do innych części Włoch. W wielu miejscach wybuchają protesty przeciwko ich obecności. Dodatkowo także z powodu zagrożenia sanitarnego, gdyż wykrywane są u nich przypadki zakażenia koronawirusem.

W związku z eskalacją fali migracyjnej władze Włoch zapowiedziały, że do brzegów Lampedusy zawinie wkrótce wynajęty przez nie statek, na którym będzie 700 miejsc dla osób odbywających kwarantannę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje