Reklama

Reklama

Waszczykowski: Polska przyjmie uchodźców, ale pod pewnymi warunkami

​Gdyby Polska miała dostęp do punktów identyfikacji uchodźców i mogła wybrać ich sama, nie byłoby problemu z relokacją - mówi minister Witold Waszczykowski w wywiadzie dla "Corriere della Sera". Szef polskiej dyplomacji udzielił go największej włoskiej gazecie w czasie wczorajszej wizyty w Rzymie, podczas której spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Włoch, Paolo Gentilonim.

Sprawa migrantów była głównym tematem tego spotkania - twierdzi mediolański dziennik. Minister Waszczykowski zapowiada, że Polska wywiąże się z obowiązku relokacji uchodźców, ale pod pewnymi warunkami. Po pierwsze, nie przyjmiemy migrantów zmuszonych do przyjazdu do nas wbrew ich woli.

Po drugie, będą musieli udowodnić swoją tożsamość, a po trzecie - nie mogą stanowić żadnego zagrożenia dla naszego bezpieczeństwa. Jeżeli więc będziemy mieli dostęp do punktów identyfikacji na Lampedusie czy w Grecji, by móc dokonać selekcji, przyjmiemy ich - podsumowuje ten wątek szef polskiej dyplomacji.

Zapytany o NATO i o to, czy Polska czuje się zagrożona ze wschodu, minister spraw zagranicznych stwierdza, że Moskwa zagraża naszej części Europy, dlatego nie wolno przymykać oczu na imperialistyczne ambicje Rosji.

Reklama

Ostatnie pytanie dziennikarza "Corriere della sera" dotyczyło Lecha Wałęsy. Witold Waszczykowski powiedział, że że nie wie, jak było naprawdę. Jego zdaniem, udowodnienie zarzutów należy do historyków, a nie do rządu. Pozostaje jednak pytanie - dodaje minister spraw zagranicznych - czy współpraca z PRL-owskimi służbami miała dalszy ciąg w latach prezydentury Lecha Wałęsy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy