Reklama

Reklama

Tragedia na Morzu Śródziemnym. Żądania premiera

​Po tragedii na Morzu Śródziemnym, gdzie w katastrofie kutra z nielegalnymi imigrantami mogło zginąć nawet kilkaset osób, premier Włoch Matteo Renzi chce pilnego zwołania szczytu przywódców Unii Europejskiej. Popiera go premier Malty Joseph Muscat - podała Ansa.

Włoska agencja poinformowała, że w niedzielę szef rządu przeprowadził serię konsultacji telefonicznych na temat kryzysu imigracyjnego i najnowszego dramatu w Cieśninie Sycylijskiej. Rozmawiał między innymi z prezydentem Francji Francois Hollande'em i premierem Malty.

Reklama

Po tych rozmowach Renzi zwrócił się o zwołanie w ciągu tygodnia nadzwyczajnego szczytu UE na temat imigracji.

Ansa pisze z Malty, że Muscat rozmawiał z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem i przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem. Wyraził poparcie dla włoskiego apelu o pilne zwołanie unijnego szczytu na temat kryzysu imigracyjnego.

Na Morzu Śródziemnym trwa wielka akcja ratunkowa i poszukiwanie rozbitków ze statku rybackiego, który wypłynął z wybrzeży Libii w stronę Włoch. Straż Przybrzeżna przyznała, że nie wie, ilu imigrantów było na przewróconym kutrze i ilu zginęło. Pierwsze dane mówiły o nawet 700 ofiarach. Dotychczas znaleziono 24 ciała, uratowano 28 ludzi.

Szacuje się, że od początku tego roku podczas przeprawy w Cieśninie Sycylijskiej zginęło nawet 1600 uciekinierów. W tym czasie na włoskie wybrzeża dotarło ponad 26 tysięcy imigrantów.

Z Rzymu Sylwia Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne