Reklama

Reklama

Prezydent Włoch: Doszło do prawdziwej katastrofy humanitarnej

Unia nie może uchylać się od odpowiedzialności za tysiące uchodźców - twierdzi prezydent Włoch Sergio Mattarella. Kryzys imigracyjny był jednym z tematów rozmów szefów parlamentów w poniedziałek w Rzymie.

Włoski prezydent, który przyjął w Kwirynale delegacje parlamentów państw unijnych, mówił, że dotychczasowe inicjatywy podjęte przez wspólnotę międzynarodową w związku z masowym napływem imigrantów i uchodźców okazały się "totalnie niewystarczające".

Reklama

- Potrzebna jest nadzwyczajna inicjatywa humanitarna, która objęłaby oprócz Unii Europejskiej również międzynarodowe instytucje i agendy ONZ - oświadczył Mattarella. Wyraził przekonanie, że konieczna jest polityka skierowana na rozwiązywanie kryzysów w krajach pochodzenia imigrantów.

Gospodarz rzymskiej konferencji przewodniczących parlamentów, szef włoskiego Senatu Pietro Grasso również mówił o potrzebie zmiany polityki imigracyjnej Unii.

"Konieczne natychmiastowe działania"

Wydarzenia ostatnich dni na Morzu Śródziemnym, gdzie zatonęła nieznana wciąż liczba imigrantów na przewróconym kutrze, i podobne wypadki u wybrzeży Grecji Grasso nazwał "prawdziwą katastrofą humanitarną".

- Wstrząsom sumień i uczuciom ludzkiej litości powinny towarzyszyć natychmiastowe działania Unii Europejskiej, której polityka od dzisiaj musi obrać nowy kurs, by więcej to się nie powtórzyło - dodał szef włoskiego Senatu.

Spotkanie w gmachu parlamentu rozpoczęło się od minuty ciszy ku czci ofiar niedawnej katastrofy kutra pełnego imigrantów w Cieśninie Sycylijskiej.

Polskę na rzymskiej konferencji reprezentowali marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i wicemarszałek Sejmu Eugeniusz Grzeszczak.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy