Reklama

Reklama

Premier Bułgarii stanowczo odrzucił plan Angeli Merkel

Premier Bułgarii Bojko Borysow powiedział w niedzielę niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, że jego rząd nie zgadza się z planem uszczelnienia granicy między Grecją a Macedonią - poinformowała służba prasowa rządu bułgarskiego.

W rozmowie telefonicznej z Merkel Borysow oświadczył, że stanowisko to przedstawi w poniedziałek na praskim spotkaniu premierów Grupy Wyszehradzkiej. "Bułgaria potwierdzi swoją solidarność z Grecją i brak zgody na budowę granicy między Macedonią a Grecją" - napisano w komunikacie rządowym.

Reklama

Według Borysowa UE powinna działać wspólnie i szukać wspólnego rozwiązania kryzysu migracyjnego, przejawiając gotowość do współpracy w ochronie zewnętrznych granic unijnych i w walce z nielegalną imigracją.

Bułgaria nie jest członkiem V4, lecz wraz z Macedonią została zaproszona do udziału w spotkaniu w Pradze, gdzie będzie omawiana inicjatywa Grupy Wyszehradzkiej, dotycząca wsparcia krajów bałkańskich w uszczelnieniu granic z Grecją, co ma na celu wstrzymanie napływu migrantów przez ten kraj na północ.

Z tym planem nie zgadzają się Niemcy, a wielu polityków bułgarskich przestrzega, że udział Borysowa w praskim spotkaniu nawet w charakterze obserwatora kryje ryzyko dla Bułgarii.

"Współudział w odrębnej polityce V4 będzie miał negatywne skutki dla Bułgarii. Państwa te są przeciwne części posunięć, które są dobre dla Bułgarii. Nie mogą przedstawić przekonującej alternatywy, która byłaby ogólnoeuropejskim rozwiązaniem" - powiedział w niedzielę europoseł Swetosław Malinow.

Udział w praskim spotkaniu może skomplikować stosunki z Niemcami - przestrzegł ekspert w problematyce unijnej, komentator dziennika "Sega" Swetosław Terzijew.

Z Sofii Ewgenia Manołowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje