Reklama

Reklama

Nielegalni imigranci wpław dotarli do hiszpańskich wybrzeży

Dziewięciu Marokańczyków przypłynęło wpław do hiszpańskiej Melilli, miasta autonomicznego w Afryce Północnej. W sobotę w nocy śmigłowce i statki morskich służb ratowniczych rozpoczęły poszukiwania nielegalnych imigrantów z Afryki subsaharyjskiej, których łódź wywróciła się w pobliżu południowo-wschodniego wybrzeża Hiszpanii. Z 14 osób znajdujących się na łodzi, do tej pory odnaleziono zwłoki dwóch imigrantów – poinformowała Europa Press. Uratowano z kolei dwie osoby.

Łódź z imigrantami wywróciła się w sobotę w nocy w pobliżu wybrzeża regionu Murcji. Kilku świadków zdarzenia, którzy znajdowali się na plaży, zaalarmowało Gwardię Cywilną. Według tych samych źródeł, w sobotę rano przypłynęło wpław do hiszpańskiego miasta autonomicznego w Afryce Północnej, Melilli dziewięć osób z Maroka. Wszyscy byli w dobrym stanie zdrowia, chociaż u niektórych wystąpiły łagodne objawy hipotermii. Imigranci zostali skierowani na kwarantannę do ośrodka antycovidowego.

Nielegalni imigranci, głównie z Maroka i Afryki subsaharyjskiej, nadal przybywają także na Wyspy Kanaryjskie. Tylko w br. weekend na wybrzeża archipelagu przypłynęło ponad 160 osób - poinformowała Europa Press.

Reklama

W tym samym czasie policja uratowała 44 imigrantów z Afryki subsaharyjskiej, w tym 22 kobiety i 7 nieletnich z łodzi, która dryfowała około 7 mil od wyspy Gran Canaria.

Z powodu silnego wiatru i wysokich fal wywróciła się w piątek przeładowana łódź z 50 imigrantami na wodach w pobliżu Teneryfy. Imigrantom pomógł przepływający w pobliżu statek rybacki. Pomimo akcji ratunkowej, co najmniej 3 osoby utonęły. Śmigłowce i dwa statki morskich służb ratowniczych poszukują pozostałych imigrantów. Jedna kobieta w ciąży została przetransportowana helikopterem do szpitala.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje