Reklama

Reklama

Kryzys migracyjny: Polska nie zgadza się na pomysły Brukseli

Dziś nieformalna, unijna narada w sprawie kryzysu migracyjnego w Amsterdamie. Ministrowie spraw wewnętrznych 28 krajów spotykają się w czasie, gdy strefa Schengen trzeszczy w szwach. Kilka krajów chce przedłużyć tymczasowe kontrole na granicach. A na Grecję wywierana jest presja, by skutecznie przeprowadzała identyfikację uchodźców, w przeciwnym razie zostanie wykluczona ze strefy Schengen.

Władze w Atenach od dawna są krytykowane, że nie potrafią uszczelnić granic i nie rejestrują migrantów zgodnie z procedurami. To powoduje, że kilka krajów, między innymi Niemcy i Austria, chce utrzymać przez dwa lata wprowadzone jesienią tymczasowe kontrole graniczne.

Reklama

Komisja Europejska do tej pory zezwalała na opuszczenie szlabanów na krótki czas, ale teraz przestrzega.

"Strefa Schengen jest zagrożona z powodu nieodpowiednich zachowań. Zamykane są granice Europy, gdy zamkniemy wszystkie, zdamy sobie sprawę z tego jak olbrzymie będą to koszty" - mówił niedawno w Strasburgu szef Komisji Jean-Claude Juncker.

By to zagrożenie oddalić, Komisja naciska na szybkie utworzenie unijnej straży granicznej. Specjalny korpus byłby wysyłany na granicę kraju, który nie radzi sobie z ochroną, nawet przy jego sprzeciwie. Ten pomysł nie podoba się między innymi Polsce.

Bruksela nie rezygnuje także z utworzenia stałego mechanizmu przyjmowania uchodźców, na co również nie chce się zgodzić Warszawa. Komisja chce połączyć stały rozdzielnik z reformą polityki azylowej. Zlikwidowana ma być zasada, że pierwsze państwo do którego dotrze osoba ubiegająca się o azyl, musi rozpatrzyć wniosek.

Dowiedz się więcej na temat: uchodźcy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje