Reklama

Reklama

Kryzys migracyjny. Nowa procedura na granicy grecko - macedońskiej

Na granicy grecko - macedońskiej obowiązuje nowa procedura przepuszczania migrantów. Przekraczać mogą ją jedynie te osoby, które mają wpisany w dokumentach docelowy kraj swojej podróży. Zmiana została wprowadzona początkowo na żądanie Słowenii, a później także Chorwacji, Serbii i Macedonii.

W praktyce wygląda to tak, że w punkcie granicznym w Idomeni każdy uchodźca sam podaje kraj, do którego chce się udać i wtedy jest on wpisywany w jego papiery, ponieważ nie mogą robić tego władze Grecji. W związku z tym odbywa się to podczas drugiej kontroli w obecności zarówno greckiego policjanta, jak i funkcjonariusza Frontexu.

Jak tłumaczą greccy urzędnicy - nie są oni upoważnieni do wydawania migrantom stałych dokumentów, w których wpisany byłyby kraj docelowy, dlatego żądania Słowenii i innych krajów uznali za paradoksalne. Podkreślają, że uchodźcy podczas rejestracji otrzymują jedynie tymczasowe papiery, w których są zapisane ich dane i to, jak długo mogą przebywać w Grecji.

Reklama

Do kompromisu na granicy grecko - macedońskiej, która była zamknięta przez dwa dni, doszło ostatecznie z obawy przed możliwymi spięciami między migrantami oraz ze względu na złe warunki atmosferyczne, które panują w Idomeni.

Przejście graniczne zostało zamknięte we wtorek wieczorem, a otwarto je wczoraj przed południem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy