Reklama

Reklama

Kolejna tragedia. Przemytnik płakał nad zwłokami dzieci

Kolejny tragiczny bilans na Morzu Egejskim. W miniony weekend utonęło 6 imigrantów, a dziesięciu jest wciąż poszukiwanych - po tym, jak ich łódź przewróciła się w okolicy greckiej wyspy Samos. Tymczasem złapano przemytnika odpowiedzialnego za śmierć trójki dzieci w pobliżu Agathonisi.

Grecka straż przybrzeżna, która ujęła tureckiego przemytnika kazała, mu przyglądać się wyławianiu ciał dzieci z morza i ich identyfikację przez rodziców. Żadne z nich nie przekroczyło czwartego roku życia. 20-letni Turek na widok ciał wybuchnął histerycznym płaczem. Ratownicy mówią, że niektórzy przemytnicy są bezwzględni, a inni bezmyślni - liczą na łatwy zarobek i nie zastanawiają się nad konsekwencjami swoich działań. 

Na tureckim wybrzeżu praktycznie w każdej wiosce jest pełno ogłoszeń z numerami telefonów osób, które przewożą uchodźców na drugą stronę - do Europy. Od początku roku podczas przeprawy przez morze życie straciło już blisko 60 osób.

Prezydent Grecji Prokopis Pawlopulos, w dzisiejszym a niemieckiej gazety "Sueddeutsche Zeitung", oskarżył Turcję o torpedowanie wysiłków Unii Europejskiej, zmierzających do ograniczenia liczby imigrantów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje