Reklama

Reklama

Irakijczycy rozczarowani Niemcami. Chcą wrócić do kraju

Zdaniem pracowników biura turystycznego w Berlinie, coraz więcej imigrantów z Iraku sprzedaje kosztowności, w szczególności biżuterię, aby kupić bilet powrotny do ojczyzny. Według właściciela biura, które mieści się tuż obok punktu rejestracji dla uchodźców, co najmniej 15 osób dziennie pyta o bilety do Bagdadu czy Erbilu.

- Nie ulega wątpliwości, że w Niemczech jest o wiele bezpieczniej niż w Iraku. Ale niektórzy spośród imigrantów wyobrażali sobie je zupełnie inaczej. Myśleli, że jak tu przybędą, od ręki dostaną mieszkanie i pozwolenie na pobyt stały, aby normalnie żyć. W końcu by je dostali, ale nie mają dość cierpliwości - tłumaczy Alaa Hadrous, właściciel biura turystycznego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy