Reklama

Reklama

Ekipa szwedzkiej TV przemyciła syryjskie dziecko. Grozi im więzienie

Prokuratura żąda trzech miesięcy więzienia dla dziennikarzy szwedzkiej telewizji za przeszmuglowanie przez Europę syryjskiego chłopca. Miało do tego dojść kilka lat temu podczas kręcenia filmu dokumentalnego o sytuacji syryjskich uchodźców, którzy dotarli do Grecji. W Malmö ruszył proces dziennikarzy. Sprawa budzi zainteresowanie światowych mediów.

"Weźcie mnie ze sobą!" - miał krzyknąć 15-letni Syryjczyk na widok ekipy szwedzkiej telewizji w Grecji.

Reklama

"Znalazłem się w nowej dla mnie sytuacji. Czyjeś życie zależało ode mnie i od moich kolegów" - mówił szwedzkiej agencji informacyjnej TT reporter Fredrik Önnevall - "Nie chodziło już o dziennikarstwo, ale człowieczeństwo".

Önnevall przyznał, że ekipa pozwoliła chłopcu towarzyszyć im w podróży po Europie aż do Szwecji. Nie widział w tym niczego złego. Uważał, że chłopiec mógłby umrzeć, gdyby ekipa szwedzkiej telewizji nie podała mu pomocnej dłoni.

Prokurator Kristina Amilon postawiła jednak dziennikarzom zarzut popełnienia przestępstwa polegający na szmuglowaniu ludzi. Oskarżyła ich, że świadomie pomogli Syryjczykowi nielegalnie przekroczyć granice kilku państw, a w końcu - przedostać się do Szwecji. Zrobili to, choć 15-latek nie miał żadnych dokumentów.

Podczas rozprawy przed sądem w Malmö prokuratura zażądała dla całej trójki trzech miesięcy więzienia.

Dziś Abed ma 17 lat, uczy się, płynnie mówi po szwedzku

Przewieziony przez reporterów chłopiec ma na imię Abed i ma dziś 17 lat. Ma zezwolenie na stały pobyt w Szwecji, chodzi do gimnazjum i mówi już płynie po szwedzku.

Zeznając jako świadek, przyznał, że ekipa telewizyjna SVT zaplanowała i opłaciła jego podróż z Grecji do Szwecji latem 2014 roku.

"Wyrzuciłem to już z mojej głowy. Chcę zapomnieć o przeszłości. Teraz skupiam się na innych sprawach: nauce i swojej przyszłości" - powiedział Abed.

Jedną rzecz 17-latek pamięta jednak dokładnie. Gdyby nie mógł wyjechać z ekipą telewizyjną, jego życie byłoby zagrożone. "Alternatywą była podróż przez morze, a to oznacza, że mogłem utonąć" - powiedział młody Syryjczyk.

Trzech pracowników SVT nie przyznaje się do winy. Twierdzą, że Abed i tak udałby się na północ, a oni tylko za nim podążyli.

"Nie kręcimy dramatów, tylko filmy dokumentalne. Nie wpływamy na historię, którą chcemy pokazać" - stwierdził kamerzysta Clas Elofsson.

Podróż 15-letniego wówczas Abeda z Grecji do Szwecji została pokazana w pierwszym sezonie dokumentalnej serii pod tytułem "Ojczyzna". Telewizja SVT zaczęła ją emitować w styczniu 2015 roku. W listopadzie 2016 roku na policję wpłynęło zgłoszenie, że reporter Fredrik Önnevall przeszmuglował do Szwecji człowieka, a jego dwaj współpracownicy mu w tym pomagali.

Wyrok ma zostać ogłoszony 9 lutego. 

(j.)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje