Reklama

Reklama

Bułgaria: Po kontrowersjach wokół uchwały o migrantach są nowe ustalenia

Tydzień po anulowaniu kontrowersyjnej uchwały o osiedlaniu i integracji migrantów, tymczasowy rząd Bułgarii opublikował w piątek wieczorem projekt nowego dokumentu, przewidującego znaczne zmiany w porównaniu z poprzednim.

Najważniejsza różnica to wzrost roli służb bezpieczeństwa przy sprawdzaniu kandydatów do udziału w programie integracyjnym oraz kontrola jego realizacji przez państwo. Dokument opublikowano w celu społecznej dyskusji; ma być przyjęty za 30 dni.

Projekt nowej uchwały, tak samo jak poprzedniej, przewiduje osiedlanie i integrację uchodźców, zapewnienie im mieszkań, świadczeń, naukę języka bułgarskiego, naukę dla dzieci, szkolenie zawodowe, pomoc w szukaniu zatrudnienia, zapewnienie opieki lekarskiej, m.in. obowiązkowe szczepienia i płacenie składek zdrowotnych. Jest jednak bardziej szczegółowy od poprzedniego.

Reklama

Środki mają pochodzić ze specjalnie przeznaczonych na integrację funduszy unijnych i w bardziej ograniczonym stopniu z budżetu państwa. Będą one przekazywane gminom po złożeniu przez nie odpowiedniego wniosku do Państwowej Agencji ds. Uchodźców. Starannie wybrani kandydaci po sprawdzeniu przez służby specjalne pod kątem ewentualnych powiązań z organizacjami terrorystycznymi, mają składać wnioski i być kierowani do konkretnych gmin, które składają wnioski o udzielenie środków.

Wydatki i postępy migrantów czynione w procesie integracji mają być ściśle kontrolowane. Migranci będą mieli specjalne książeczki, w których będą odnotowywane kolejne etapy procesu integracji. W razie niespełnienia warunków gmina może odmówić dalszej realizacji programu i jego finansowania.

W ciągu ośmiu miesięcy obowiązywania poprzedniej uchwały ani jedna gmina nie wyraziła zgody na osiedlenie się w niej migrantów i nie ubiegała się o środki finansowe z programu. Dwie gminy odmówiły skierowanym do nich migrantom syryjskim nawet zameldowania.

Bułgaria wyraziła zgodę na przyjęcie ok. 1300 migrantów w ramach unijnego programu relokacji oraz 50 Syryjczyków z obozów w Turcji na podstawie podpisanego w marcu 2016 roku porozumienia między UE a Turcją o przekazywaniu migrantów.

Za nasileniem się kontroli służb specjalnych nad tym procesem opowiedział się prezydent Rumen Radew, który w ubiegłym tygodniu stwierdził, że "nie należy bezkrytycznie naśladować regulacji, a podejmować odpowiedzialne strategiczne rozwiązania, które w dalszej perspektywie gwarantowałyby skuteczność procesu integracji bez zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego oraz unijnego".

"Przed stworzeniem systemu trwałego osiedlenia należy dokonać oceny ryzyka. Państwo powinno opracować klarowne kryteria, na podstawie których będzie dokonywała się integracja, oceniać problemy lub osiągnięte postępy, działać w zależności od możliwości krajowego systemu socjalnego. Bułgaria nie będzie powtarzać błędów państw, które obecnie płacą cenę za nieprzemyślane w przeszłości rozwiązania" - ocenił prezydent.

Z Sofii Ewgenia Manołowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje