Reklama

Reklama

Beata Kempa o polskiej pomocy dla uchodźców w Jordanii

Polska pomoc w Jordanii jest na miejscu bardzo dobrze odbierana i przede wszystkim oczekiwana - powiedziała w niedzielę w TVP Info minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa, która przebywa w Jordanii z czterodniową wizytą.

"Myślę, że (...) bardzo wysoko są tutaj cenione nasze polskie NGO-sy. Pośród organizacji pozarządowych wyróżniony został Caritas, ale też UNICEF i inne organizacje pozarządowe: Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Polska Misja Medyczna i wiele, wiele organizacji, które tutaj angażują się w niesienie pomocy, i które dzisiaj w niektórych obszarach wspiera i będzie wspierał polski rząd" - dodała minister.

Kempa oceniła, że działalność polskich organizacji pozarządowych jest w Jordanii bardzo powszechna. Na miejscu jest wciąż wiele potrzeb. "One oczywiście na przestrzeni czasu, kiedy uchodźcy tutaj przebywają, bądź napływają, ewoluują. Pomoc może się przejawiać także w pomocy bardzo doraźnej, jakiej udzieliliśmy poprzez wsparcie dla funduszu UNICEF. Polska wniosła około 2 mln wkładu ze środków z budżetu państwa" - powiedziała.

Reklama

Pieniądze, jak mówiła, zostały wydane głównie na pakiety zimowej odzieży dla dzieci. "Dzisiaj oglądałam materiały w UNICEF, gdzie rzeczywiście te dzieciaczki bardzo tej odzieży potrzebują. Temperatura spada, nie ma możliwości, żeby odzież suszyć, pada deszcz" - dodała.

"Tutaj w tych obozach ta pomoc jest niezwykle potrzebna, ale też poprzez pomoc medyczną. Oczywiście Jordańczycy też się starają tę pomoc organizować, ale przy tak potężnym napływie ludności z zewnątrz w sytuacji, w których wszystkich mieszkańców jest około 9 mln, (...) dużym wyzwaniem jest przyjęcie tak dużej liczby uchodźców" - podkreśliła.

Beata Kempa mówiła także, że choć określenie zakresu pomocy jest bardzo ważne nie tylko dla poszczególnych krajów, ale i dla Unii Europejskiej. "Jeśli w mądry i przemyślany sposób będziemy (...) nieco przekierować pewne obszary pomocy, to na pewno uchodźcy nie będą podejmowali decyzji o tym, żeby emigrować do Europy, bądź innych krajów na świecie stąd, z Jordanii" - powiedziała.

Minister odwiedzi w poniedziałek dwa obozy dla uchodźców w Zaatari i Azraq. W jednym z nich znajduje się 19 tys. dzieci, a w drugim - 40 tys.  

"Będziemy się zastanawiać nad formą pomocy szczególnie w zakresie edukacji" - zaznaczyła Kempa. "Dzisiaj też bardzo często podnoszona była kwestia takiej dalszej formy bardzo potrzebnej pomocy - mianowicie kształcenia zawodowego i przystosowania tych młodych ludzi do tego, żeby mogli funkcjonować w swym dorosłym życiu. To kwestia zdobywania umiejętności" - podkreśliła. 

Martyna Olasz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy