Reklama

Reklama

Robert Biedroń: Co się wydarzy na wakacjach, zostaje na wakacjach

W sprawie akcyzy mieliśmy podzielone zdanie. Nasi parlamentarzyści głosowali różnie, bo mamy różne podejścia - powiedział współprzewodniczący Nowej Lewicy Robert Biedroń w "Gościu Wydarzeń" w portalu Interia. W ten sposób odpowiedział na pytanie o nieobecność posła Krzysztofa Śmiszka na głosowaniu w Sejmie.

Europoseł Robert Biedroń stwierdził, że rządzący "z reguły wygrywają głosowania w Sejmie".  - Jeżeli się pomylą, to pani marszałek Elżbieta Witek niestety w tych kluczowych głosowaniach doprowadza do reasumpcji, więc opozycja jest skazana na przegrywanie głosowań. Tak działa demokracja - powiedział. 

Biedroń: W sprawie akcyzy mieliśmy podzielone zdanie

Prowadzący Marcin Fijołek zwrócił uwagę, że podczas głosowania o podwyższeniu akcyzy można było pokonać PiS, ale w Sejmie nieobecnych było kilku parlamentarzystów PO i Lewicy, a Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek byli wtedy na wakacjach. - W sprawie akcyzy mieliśmy podzielone zdanie. Nasi parlamentarzyści głosowali różnie, bo mamy różne podejścia - powiedział współprzewodniczący Nowej Lewicy. 

Reklama

Biedroń zapewnił, że urlop był wcześniej zaplanowany. Pytany, gdzie wyjechali z posłem Śmiszkiem, odparł: "Co się wydarzy na wakacjach, zostaje na wakacjach".

Wakacje Śmiszka i Biedronia

Na początku listopada Interia nieoficjalnie ustaliła, że Krzysztof Śmiszek był nieobecny podczas głosowania ws. podwyżki akcyzy, bo wyjechał na wakacje ze swoim życiowym partnerem Robertem Biedroniem. Jak ustaliliśmy, panowie wybrali się do jednego z krajów arabskich.

Informacje te Śmiszek potwierdził później podczas rozmowy z "Super Expressem". Poseł przyznał, że faktycznie wyjechał na wakacje w piątek 29 października, kiedy w Sejmie procedowano projekty nieakceptowalne z punktu widzenia lewicy.

 - W przyszłości będę może inaczej planował urlopy. Być może z kilkudniowym, a nie miesięcznym wyprzedzeniem. Tak czasami bywa. Nie chcę się z tego tłumaczyć, po prostu byłem na urlopie - powiedział.   

- We wrześniu Krzysztof Śmiszek, kiedy nie było planowanego posiedzenia Sejmu w tym dniu, zwrócił się z prośbą o urlop. Podpisałem wtedy dokument, w którym informował, że wyjeżdża - tłumaczył nam szef KP Nowa Lewica Krzysztof Gawkowski. 

Całą rozmowę z Robertem Biedroniem czytaj na polsatnews.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne