Reklama

Reklama

Projekt prezydenta ws. aborcji. Elżbieta Witek: Myślę, że Sejm go rozpatrzy

- Od niemal dwóch lat Polska mierzy się z pandemią, więc w związku z tym praca parlamentu i rządu dotyczy przede wszystkim tego, aby obronić gospodarkę i rodziny - mówiła we wtorek marszałek Sejmu Elżbieta Witek w dogrywce "Gościa Wydarzeń" w Interii. Odpowiedziała w ten sposób na pytanie, dlaczego izba niższa nie zajmuje się prezydenckim projektem w sprawie aborcji. W jej ocenie posłowie zajmą się ustawą w przyszłości.

Prowadzący Bogdan Rymanowski zapytał marszałek Sejmu o projekt prezydenckiej ustawy, która tkwi w parlamentarnej "zamrażarce". Chodzi o propozycję dopuszczenia legalnej aborcji w przypadku wystąpienia tzw. wad letalnych u płodu. Andrzej Duda zaproponował tę zmianę przepisów ponad rok temu, niedługo po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, w wyniku którego przez Polskę przetoczyła się fala protestów.

- Myślę, że ten projekt będzie rozpatrywany - odpowiedziała Elżbieta Witek. Przypominała jednak, że od prawie dwóch lat kraj mierzy się z pandemią, więc w związku z tym "praca parlamentu i rządu dotyczy przede wszystkim tego, aby obronić gospodarkę i rodziny" przed jej skutkami.

Reklama

Zapytana, czy nie warto zlikwidować możliwość "zamrażania" projektów, stwierdziła, że "niektórzy posłowie piszą ustawy, one stają się nieaktualne, ale nie chcą ich wycofywać".  - Często się zdarza - posłowie mogą to potwierdzić - że na prezydium Sejmu chcę wnieść pięć-sześć ustaw opozycji, ale mam uwagi Biura Analiz Sejmowych, że brakuje np. uzasadnienia czy skutków finansowych. Odsyłamy je z prośbą do wnioskodawców o uzupełnienie, ale projekty nie wracają. Wówczas nie możemy ich procedować - wyjaśniła Witek.

Jak zapewniła, do uzupełnienia odsyłała również projekty wnoszone przez polityków PiS.

Witek: Rozmawiałam w cztery oczy z Czarzastym

Bogdan Rymanowski pytał też o wniosek Konfederacji ws. odwołania lidera Lewicy Włodzimierza Czarzastego z funkcji wicemarszałka Sejmu. Elżbieta Witek przypomniała wtedy, że "nie ma terminu", kiedy izba niższa może zająć się takim wnioskiem. - Można to zrobić od razu albo później, albo wcale - wyliczała.

Marszałek Sejmu dodała, iż posłowie wkrótce zajmą się ważniejszymi sprawami,  wśród nich jest ten projekt zgłoszony przez Andrzeja Dudę dotyczący sędziów pokoju. 

- Wszyscy wicemarszałkowie zostali wytypowani przez kluby i przez nie zarekomendowani. Czasami przyglądam się, jak moi koledzy prowadzą obrady Sejmu i mam zastrzeżenia. Staram się rozmawiać z nimi w cztery oczy; rozmawiałam też z Włodzimierzem Czarzastym - powiedziała. 

Marszałek Sejmu: Czarzasty nie powinien tak się zachowywać podczas debaty

Witek skomentowała także zachowanie wicemarszałka z Lewicy, gdy w Sejmie pod koniec października przemawiał Krzysztof Kasprzak - przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, który zgłosił pomysł zakazu zgromadzeń osób LGBT. Polityk wywiesił wtedy tęczową flagę, a także powiedział, że wystąpienie Kasprzaka było "najbardziej obrzydliwym", jakie wysłuchał w izbie niższej parlamentu.

- Takiego zachowania wicemarszałka nie powinno być. Do Sejmu przychodzą obywatele - osoby, które nie są mówcami, więc występ na mównicy może być dla nich trudny. Większe pretensje mam jednak do posłów opozycji, którzy (podczas tej debaty - red.) odwrócili się tyłem do obywateli. Jeśli opozycja mówi o społeczeństwie obywatelskim, to którzy obywatele są ważniejsi? - pytała Witek.

Jak wyjaśniła, parlamentarzyści "mogą nie zgadzać się" z danym projektem. - Ale przychodzi obywatel i dajemy mu szansę, chyba że będzie zachowywać się w sposób urągający - wyjaśniła marszałek Sejmu. 

Elżbieta Witek przekazała również, że sprawa uchylenia immunitetu szefa NIK Mariana Banasia będzie procedowała, gdy swoje prace zakończy sejmowa komisja. Przypomniała, że jej członkowie zapoznają się z aktami, co może zająć kilka miesięcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL