Reklama

Reklama

Fundusze Europejskie

Unia Europejska stawia wygórowane cele. A Polska jeszcze podbija stawkę

Strategia Europa 2020 wyznacza zdania dla Unii Europejskiej - dla całej wspólnoty i dla krajów członkowskich. Dotyczą one m.in. ograniczenia bezrobocia, rozwoju energetyki ze źródeł odnawialnych czy dostępności wyższego wykształcenia. W osiągnięciu wyznaczonych celów mają pomóc pieniądze z Europejskich Funduszy Strukturalnych i Inwestycyjnych (EFSI).

Na co wydawać unijne pieniądze i w jaki sposób, określa Umowa Partnerstwa, która została przyjęta przez Komisję Europejską. Polska określiła ramy prawne wykorzystywanych programów w latach 2014-20, przyjmując ustawę wdrożeniową, która obowiązuje od września 2014 roku.

Umowa Partnerstwa gwarantuje, że fundusze zostaną zainwestowane w te obszary, które w największym stopniu przyczynią się do rozwoju Polski. Pozwolą na zwiększenie konkurencyjności gospodarki, umożliwią skuteczniejsze zwalczanie wykluczenia społecznego i ubóstwa oraz zlikwidowanie różnic w rozwoju gospodarczym między regionami. Zapewnią także podniesienie sprawności i efektywność funkcjonowania państwa.

Reklama

Działania, które maja zmienić Europę, są ambitne i mają przełożenie na cele krajowe, w tym Polski. Ich realizację umożliwią programy operacyjne w ramach polityki spójności. Strategia Europa 2020 wyznacza pięć priorytetów dla całej Unii Europejskiej, które należy osiągnąć do 2020 roku.

Są obszary, w których Polska podnosi poprzeczkę ponad unijne wymagania, ale są też takie, gdzie mierzymy siły na zamiary i realnie oceniamy nasze możliwości.

Strategia zakłada, że w UE 75 proc. osób w wieku 20-64 lat powinno mieć pracę; Polska natomiast określa wskaźnik zatrudnienia na 71 proc. Na inwestycje w badania i rozwój Unia Europejska będzie przeznaczać 3 proc. swojego PKB, nasz cel to - 1,7 proc. PKB. Najwięcej kontrowersji dotyczy planów UE w ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych - o 20 proc., podczas gdy Polska - przy swojej energetyce opartej o węgiel - zakłada 14 proc. Podobnie wygląda kwestia rozwoju energetyki ze źródeł odnawialnych. UE zakłada, że w 2020 roku będzie to 20 proc., tymczasem polskie plany zmiany struktury pozyskiwania energii przyjmują, że w tym czasie osiągniemy 15,48 proc. energii ze źródeł odnawialnych.

W kwestiach edukacji Polska stawia sobie wymagania wyższe niż zakładane przez UE. Kraje członkowskie UE powinny ograniczyć liczbę uczniów przedwcześnie kończących edukację do poziomu poniżej 10 proc., Polska określa ten wskaźnik na 4,5 proc. W 2020 roku wśród mieszkańców krajów UE w wieku 30-34 lat co najmniej 40 proc. powinno mieć wykształcenie wyższe. W Polsce w tej grupie wiekowej powinno to być 45 proc.

Rząd każdego państwa dąży do ograniczenia ubóstwa i wykluczenia społecznego wśród swoich obywateli. Trudno mówić o sukcesie gospodarczym czy rozwoju nauki, gdy mieszkańcy żyją na granicy ubóstwa. Stąd w długofalowym planie UE zakłada się zmniejszenie liczby osób zagrożonych ubóstwem i wykluczeniem społecznym o co najmniej 20 mln. W Polsce osób w takiej sytuacji życiowej ma być o 1,5 mln mniej.

Realizacja tych planów nie będzie łatwa, ale dodatkowe środki z UE dają szansę, że uda się je zrealizować.

AS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy