Reklama

Poszytek: Badamy, na ile szkolnictwo odpowiada potrzebom rynku

- Nie tylko w Polsce konieczna jest zmiana sposobu, w jaki kształcimy młode osoby. O podobnej potrzebie mówi cała Europa, co wynika z postępujących procesów globalizacyjnych i zmieniających się warunków na rynku pracy - mówi Interii dr Paweł Poszytek, dyrektor generalny Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.

- W obecnej reformie edukacji mocno podkreśla się element współpracy projektowej i kreatywności. Żałuję, że rzadko się o tym mówi, a w debacie publicznej wyciąga się inne wątki. Szkoda, że nie mówimy o zawartości merytorycznej. A to np. obowiązek nauczania podstaw informatyki: programowania i kodowania, by młodzi uczyli się algorytmicznego myślenia, procesowego, na zasadach przyczyna-skutek, by zaczęli dostrzegać pewne relacje. Przełoży się to na rozwój kompetencji w fizyce, matematyce. Potrzebujemy tego, gdyż wszystko oparte jest dzisiaj na technologii. Jeśli chcemy mieć innowacje w biznesie, startupy, firmy nowatorskie wprowadzające nowe rozwiązania na rynek - bez tego będzie nam trudno - tłumaczy Poszytek. 

Reklama

Fundacja wpisuje się także w obszar nawiązywania bądź kreacji lepszych fundamentów pod przyszłą współpracę między nauką i biznesem. 

- Opracowaliśmy metodologię mierzenia jakości współpracy między uczelniami a biznesem w Polsce i innych krajach europejskich. Mamy dokładnie zdefiniowane które czynniki są wyznacznikiem dobrej współpracy w tym obszarze, a które nie. To np. twarde dane jak ilość wdrożeń, pomysłów które się rodzą na uczelniach i trafiają do przemysłu, ilość patentów, funduszy, które są zainteresowane pracami badawczymi, startupami i spin-offami. Sprawdzamy jak wygląda przestrzeń, w której biznes z nauką się spotyka - podkreśla Poszytek. 

Są też czynniki miękkie. Młode osoby zdobywają je podczas procesu edukacyjnego. - Badamy, które z nich są potrzebne szczególnie w biznesie. Chcemy zbudować narzędzie, za pomocą którego będziemy je mierzyć. Mamy partnerów z Holandii. Skorzystają oni z naszego modelu badawczego i przeprowadzą podobne prace u siebie. Dzięki temu będziemy mogli jakby zobaczyć, które z nich pchają nas cywilizacyjnie do przodu, a które są mniej ważne. Chcemy porównać jak to wygląda w różnych krajach, by wspólnie wymienić doświadczenia i poglądy - dodaje Poszytek. - Dzięki temu będziemy bardziej konkurencyjni na poziomie Wspólnoty - podkreśla. 

Chodzi zatem o to, by jasno powiedzieć na ile szkolnictwo wyższe odpowiada oczekiwaniom biznesu odnośnie do sposobu i jakości kształcenia. - Mamy już swój harmonogram. W maju 2018 r. pokażemy wyniki badania pilotażowego z Polski i Holandii - konstatuje dyrektor FRSE. 

Więcej w materiale wideo:

- dlaczego Polacy powinni mieć większą ekspozycje na języki obce już od najmłodszych lat;  

- dlaczego warto burzyć mury i uczyć współpracy między biznesem i nauką już na etapie kształcenia; 

- co robić, by zatrzymać najzdolniejszych Polaków w kraju.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy